Obserwuj w Google News

Mieszkanka Chorzowa znalazła w toalecie 2,5-metrowego pytona. Przeszedł kanalizacją od sąsiada

2 min. czytania
02.08.2023 17:20
Zareaguj Reakcja

Kilka dni temu mieszkanka jednego z bloków w Chorzowie znalazła w swojej toalecie 2,5-metrowego pytona. Wąż przeszedł z sąsiedniego mieszkania przez kanalizację. Obecnie sprawę bada policja.

Mieszkanka Chorzowa znalazła w toalecie 2,5-metrowego pytona. Przeszedł kanalizacją od sąsiada
fot. facebook.com/umchorzow

Do tego zdarzenia doszło w piątek 28 lipca przy ulicy Karola Miarki w Chorzowie. Mieszkanka jednego z bloków znalazła w swojej toalecie... 2,5-metrowego pytona siatkowego. Wąż przyszedł z sąsiedniego mieszkania przez rury kanalizacyjne.

Redakcja poleca

Mieszkanka Chorzowa znalazła w toalecie 2,5-metrowego pytona

Na miejsce zostali wezwani strażnicy miejscy. Nie byli oni jednak przygotowani do schwytania pytona. Dlatego też niedługo później do akcji wkroczyło Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego, które odłowiło węża, a następnie przetransportowało go do Leśnego Pogotowia w Mikołowie.

2,5-metrowy pyton został przekazany właścicielowi. Okazało się, że mężczyzna posiadał jeszcze inne węże. Obecnie policja prowadzi postępowanie przygotowawcze wobec mieszkańca Chorzowa. Funkcjonariusze badają również okoliczności i legalność posiadania przez niego tych zwierząt. 

Zobacz także:  Fretka weszła do łóżeczka dziecka. Niewiarygodne, jaki miała cel

- Przede wszystkim policjanci z wydziału do spraw przestępczości gospodarczej sprawdzają legalność posiadania zwierzęcia i wymagane dokumenty. Musimy jeszcze potwierdzić, czy faktycznie mamy do czynienia z pytonem. W zależności od tego, co się okaże - czy te dokumenty się zgadzają i czy to faktycznie jest pyton - to w tym momencie będziemy mogli powiedzieć, jaka kara temu panu może grozić - powiedział oficer prasowy policji w Chorzowie młodszy aspirant Karol Kolaczek w rozmowie z portalem tvn24.pl.

Zgodnie z polskim prawem każdy, kto posiada egzotyczne zwierzę, musi mieć odpowiednie pozwolenie. Za jego brak grozi grzywna w wysokości nawet 1000 złotych. Ponadto - jak czytamy w art. 77 § 1 kodeksu wykroczeń - kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

58-latek znalazł w swojej toalecie iguanę

Przypomnijmy, że jakiś czas temu mieszkaniec Florydy znalazł pod deską klozetową sporych rozmiarów iguanę. John, przy pomocy siatki wykorzystywanej zazwyczaj do czyszczenia przydomowego basenu, wyciągnął gada z toalety i wyniósł na swoje podwórko. Zwierzę natychmiast uciekło z posesji. Mężczyzna domyśla się, w jaki sposób gad dostał się do domu - wślizgnął się do środka najprawdopodobniej przez niedomknięte drzwi wejściowe. 

Nie przegap

RadioZET.pl/PAP(Julia Szymańska)/tvn24.pl/zielona.interia.pl