Obserwuj w Google News

Ma ponad 180 centymetrów wzrostu. Cała jego rodzina jest niskorosła

3 min. czytania
30.03.2023 10:37
Zareaguj Reakcja

Gdy miał rok, jego mama nie była w stanie go podnieść i posadzić na kolanach. W wieku 8 lat przerósł wszystkich członków rodziny. Peet Montzingo wykorzystuje media społecznościowe do opowiadania o życiu w otoczeniu osób niskorosłych z przymrużeniem oka.

Rodzina osób niskorosłych - jak funkcjonuje w niej wysoki syn?
fot. @peetmontzingo/Instagram

Niskorosłość, w medycynie nazywana achondroplazją, jest spowodowana mutacją genu FGFR3. Według portalu poradnikzdrowie.pl produkt tego genu jest związany z tkanką kostną i chrzęstną. Achondroplazja objawia się więc nie tylko niskim wzrostem, ale i skróconą długością kończyn i palców. Szanse na jej dziedziczność są spore: nawet jeżeli tylko jeden rodzic jest niskorosły, szansa na wystąpienie tego samego stanu u dziecka sięga 50%.

W przypadku Peeta Montzingo wynosiła 75%. Mimo to przyszedł na świat bez achondroplazji, chociaż – jak przyznaje w artykule własnego autorstwa, stworzonym dla huffpost.com – w okresie dorastania chciał być osobą niskorosłą, bo mocno odczuwał różnice między sobą a członkami rodziny.

Redakcja poleca

Rodzina osób niskorosłych. Funkcjonowanie na co dzień

Peet z dość dużym dystansem opowiada o funkcjonowaniu w niskorosłej rodzinie jako osoba mierząca ponad 180 centrymetrów. Dom, w którym mieszka, jest dostosowany do potrzeb jego bliskich: przejawia się to m.in. w obniżonych meblach w kuchni czy salonie.

Przyzwyczaiłem się do wszystkiego, co wiąże się z byciem jedyną wysoką osobą w mojej rodzinie, przykładowo do bycia wyznaczonym zmieniaczem żarówek czy codziennego potykania się o stołki. Szczerze mówiąc, zdecydowanie wykorzystywałem czasami swoją sytuację na własną korzyść, np. chowałem wysoko najlepsze przekąski.

Peet opowiada też o nietypowych wyzwaniach, które napotykali jego rodzice: twierdzi, że często musieli wykazywać się kreatywnym podejściem podczas wychowywania wysokiego syna. Dotyczyło to nawet rzeczy tak prostych, jak szlaban na telefon komórkowy – dorastający syn kładł go wówczas tam, gdzie rodzice nie mogli dosięgnąć.

Mimo tworzonych z poczuciem humoru treści, Peet zdaje sobie sprawę także z problemów wynikających z nastawienia społecznego do osób niskorosłych. Bolesne doświadczenia nie ominęły członków jego rodziny:

Przez całe życie widziałem, jak się ich dyskryminuje, wyśmiewa i poniża. Nigdy nie chciałem, aby moja rodzina czuła, że utrwalam problem. Choć w temacie niskorosłości wiem dużo, nigdy tak naprawdę nie zrozumiem, jakie to uczucie.

Rodzina wykorzystuje własne życie do niesienia pozytywnego przekazu. Peet wydał niedawno książkę dla dzieciLittle Imperfections: A Tall Tale of Growing Up Different (Małe niedoskonałości: wysoka baśń o dorastaniu w inności).

Zobacz też: Ile dzieci mają najszczęśliwsze rodziny? Naukowcy nie mają wątpliwości!

Oglądaj

Komplikacje zdrowotne, czyli czego nie widać

Peet Montzingo zwraca uwagę na dodatkowy aspekt życia z bliskimi z achondroplazją, mianowicie powikłania zdrowotne. Każda osoba w jego rodzinie przeszła wiele zabiegów.

Mój brat ma bardzo rzadką odmianę niskorosłości i kilka razy podczas jego wieloletniej terapii zdarzało się, że myśleli (lekarze – przyp.red.), że mu się nie uda. Moja siostra od 30-tki praktycznie mieszkała w szpitalu i ośrodkach rehabilitacyjnych przez operacje, a nawet zmusiło ją to do rezygnacji z pracy nauczycielki - – opowiada Peet.

Polacy z achondroplazją również znają lekarskie realia. Portal kobieta.wp.pl opisał historię nastoletniego Ksawerego, u którego niskorosłość wiąże się ze zwężeniem kanału kręgowego. Chłopiec przeszedł już operację nóg, która jako jedna z licznych zabiegów zwiększa szanse na lepsze funkcjonowanie. Pierwszy krok w stronę samodzielności został już uczyniony – następnym etapem ma być operacja rąk.

Zobacz także: Po tym, jak go poślubiła, rodzina się jej wyparła. Powód jest kontrowersyjny 

RadioZET.pl/huffpost.com/poradnikzdrowie.pl/kobieta.wp.pl