Obserwuj w Google News

Ksiądz atakuje rodziców. Mówi, że „przeszkadzają w przeżyciu mszy”

3 min. czytania
24.05.2023 11:17
Zareaguj Reakcja

Czy małe dzieci powinny uczestniczyć w mszach świętych? Ks. Daniel Wachowiak, który na Twitterze cieszy się dużą popularnością, wywołał burzę swoim postem. Duchowny skrytykował rodziców, którzy podczas nabożeństw pozwalają dzieciom na swobodne przemieszczanie się po kościele. – Ile pieluch zmienił ksiądz w swoim życiu? –zapytał jeden z internautów. 

Ksiądz atakuje rodziców
fot. Twitter@ ks.DanielWachowiak/EastNews_Norbert Rzepka/REPORTER

Ksiądz Daniel Wachowiak sprawujący posługę w archidiecezji poznańskiej, oprócz tradycyjnej działalności duszpasterskiej udziela się w mediach społecznościowych. Szczególnie popularny jest na Twitterze. Konto kapłana obserwuje prawie 40 tys. użytkowników. Duchowny dzieli się z internautami swoimi przemyśleniami dotyczącymi bieżących wydarzeń, komentuje rzeczywistość z perspektywy moralności chrześcijańskiej. Nie unika trudnych i kontrowersyjnych tematów. Posty ks. Daniela Wachowiaka cieszą się ogromną popularnością. Docierają bowiem do setek tysięcy osób.

Ksiądz poucza rodziców. „Nie reagują, gdy powinni zareagować”

Ks. Daniel Wachowiak postanowił zwrócić uwagę na to, jak zachowują się niektórzy rodzice podczas mszy świętej. Duchowny opublikował wpis, który wywołał dyskusję na tematy tego, czy małe dzieci powinny uczestniczyć w nabożeństwach. Duchowny udostępnił post jednej z matek, którą kapłan z ambony poprosił o opuszczenie kościoła. – Kazał wyjść (…) bo dwulatka biegała dookoła ławek na kazaniu. Nie wyszłam i nie zareagowałam, zastanawiałam się jak długo może trwać przerwa w kazaniu, i czy zejdzie, żeby nas wyprowadzić. Po paru sekundach wrócił do kazania – opisała sytuację internautka.

Redakcja poleca

Zachowanie matki nie spodobało się ks. Danielowi Wachowiakowi. Kapłan postanowił dosadnie wyrazić swoje niezadowolenie. – W przeżyciu Mszy najbardziej przeszkadzają rodzice, którzy nie reagują, gdy powinni zareagować. Rodzice, dla których dzieciocentryzm wyparł zrozumienie tego, jak ważna jest Liturgia i jak trudno głosi się i słucha się Słowa – napisał na Twitterze.

Zobacz również:  Ksiądz pokazał, gdzie spowiada dzieci. "Okropne, zero prywatności"

Internauci podzieleni. Nie wszyscy zgadzają się z kapłanem

Post księdza stał się impulsem do rozpoczęcia szerszej dyskusji na temat zachowania dzieci i rodziców w kościele. Wielu internautów nie zgodziło się z kapłanem, jednocześnie uznając jego słowa na skandaliczne. Użytkowniczki Twittera zarzucały księdzu brak doświadczenia w opiece nad dziećmi. – Ile pieluch zmienił ksiądz w swoim życiu? – zapytał retorycznie jeden z ojców.

Widać, że ksiądz nie ma dzieci. Jeśli nie pozwoliłbym mojej 2,5-latce chodzić po kościele w trakcie mszy, ryk powodowałby, że każdą mszę kończyłbym po 5 minutach. Założenie, że każde dziecko wytrzyma w ławce to smutna generalizacja.
Cóż, przykro mi, że moje małe dzieci księdzu przeszkadzają. Nie będę też czekał do 7 roku życia, by pokazywać im, że na Mszę trzeba chodzić.

Jednak nie wszyscy internauci skrytykowali wpis duchownego. Niektórzy użytkownicy pod postem stwierdzili, że ksiądz ma sporo racji. – To jest porażka. Teraz rodzice uważają, że dzieciom wszystko wolno – możemy przeczytać w jednym z komentarzy.

To prawda. Jest to zresztą pokłosie kryzysu ojcostwa. Od tego jest ojciec, żeby zachowywać w rodzinie dyscyplinę i żeby takie rzeczy się nie działy.
Chodziłem z synem do kościoła od maleńkości i nigdy nie pozwoliłem na bieganie. Zawsze siedział w ławce pomiędzy rodzicami i szybko się nauczył, że nie ma innej opcji.

RadioZET.pl/twitter.com