Obserwuj w Google News

Jej poród obserwowało 20 studentów. Teraz przerywa milczenie

2 min. czytania
29.11.2023 14:14
Zareaguj Reakcja

Poród to dla większości kobiet trudne doświadczenie. Panie najczęściej potrzebują wówczas wsparcia najbliższych, specjalistycznej i profesjonalnej opieki, ale również spokoju na sali. Niestety Jessica Enslow nie mogła liczyć na ostatni punkt. Gdy przed laty rodziła pierwsze dziecko, na porodówkę weszło 20 studentów medycyny. Uczniowie z zaciekawieniem i uwagą przyglądali się całemu procesowi.

Jej poród obserwowało 20 studentów
fot. Karol Porwich/East News

Wiele kobiet boi się porodu – związanego z nim bólu, ale również braku intymności, który niestety zdarza się na salach porodowych. Obecnie szpitale dbają o to, by panie czuły się jak najbardziej komfortowo – coraz większą wagę przywiązują bowiem do klimatu, jaki panuje wokół rodzącej. Nie zawsze jednak tak było. Jessica Enslow pierwsze dziecko urodziła prawie 30 lat temu. Była wówczas bardzo młodą i niedoświadczoną osobą. Nigdy nie zapomni tego, co wydarzyło się na sali.

Rodziła, gdy na salę weszła grupa nieznajomych. Zaczęli się jej przyglądać

Jessica Enslow aktywnie działa w mediach społecznościowych. Jest dojrzałą, pewną siebie i odważną kobietą – mamą siedmiorga dzieci i szczęśliwą żoną. Pierwsza pociecha Jessicy przyszła na świat w 1994 roku. Kobieta była wówczas bardzo młoda i odrobinę nieśmiała. Poród – z racji zawodu, jaki wykonuje mąż influencerki – odbywał się w szpitalu wojskowym. Na początku wszystko przebiegało spokojnie. Niestety w trakcie procesu wydarzyło się coś, czego Jessica nie zapomni do końca życia. Co takiego? 

Zobacz również:  Zajmuje się fotografowaniem narodzin. Pokazuje, jak poród wygląda naprawdę

Jessica Enslow rodziła naturalnie. Nagle do sali, w której odbywał się poród, jak gdyby nigdy nic, weszła grupa studentów medycyny ucząca się w danym szpitalu wojskowym. Kobieta zamarła – jak można się domyślić, poczuła się wówczas bardzo niekomfortowo. Nie spodziewała się, że na sali porodowej pojawią się obce osoby, zaczną ją obserwować i uważnie analizować to, jak jej dziecko przychodzi na świat.

Jessica długo milczała, jednak jakiś czas temu postanowiła podzielić się tym traumatycznym wspomnieniem ze swoimi fanami na TikToku. „Szpital wojskowy zezwolił 20 studentom medycyny, aby obserwowali, jak rodzę pierwsze dziecko, nie pytając mnie nawet o zdanie” – wyznała szczerze. W komentarzach pod postem otrzymała od internautek ogromne wsparcie.

Redakcja poleca

Bała się zaprotestować. Dziś zachowałaby się zupełnie inaczej

Jessica Enslow przyznała, że nie zaprotestowała, gdy grupa studentów weszła do jej sali w czasie porodu. „Nic nie powiedziałam, bo bałam się, że mój mąż będzie miał z tego powodu kłopoty” – zaznaczyła. Była wówczas młodą, wstydliwą kobietą. Podkreśliła, że dziś w podobnej sytuacji zachowałaby się zupełnie inaczej.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap