Obserwuj w Google News

Staranował płot i uciekł z mini zoo. Trwają poszukiwania lamy Uszatka

2 min. czytania
29.11.2023 10:47
Zareaguj Reakcja

Z mini zoo w Jaworniku Polskim (woj. podkarpackie) uciekła lama. Zwierzę staranowało płot i pobiegło do pobliskiego lasu. Właściciele farmy proszą o pomoc w odnalezieniu Uszatka.

Lama staranowała płot i uciekła z mini zoo. Trwają poszukiwania Uszatka
fot. Facebook(The Farm Jawornik Polski)

W Jaworniku Polskim (województwo podkarpackie) znajduje się mini zoo "The Farm". W tamtejszych zagrodach żyją m.in. alpaki, kozy, króliki, psy oraz koty. W poniedziałek 27 listopada pod opiekę obiektu trafiła młoda lama. Niestety chwilę po przybyciu zwierzę uciekło z farmy. Cały czas trwają poszukiwania czworonoga.

Redakcja poleca

Podkarpacie. Lama staranowała płot i uciekła z mini zoo

Uszatek - bo tak nazywa się lama - miała przestraszyć się psa. - Weszła do stajni, przywitała się z innymi zwierzętami, ale przestraszyła się szczekającego szczeniaka. Staranowała płot i wydostała się poza ogrodzenie -  powiedział właściciel farmy Leszek Smajdor. Lamy to przyjazne, łagodne, ale jednocześnie bardzo płochliwe zwierzęta. Gdy poczują zagrożenie, uciekają. - Nie zdążyła jeszcze oswoić się z nami i nowym miejscem. Była zestresowana i jeszcze nieufna - wyjaśnił Smajdor.

Właściciele mini zoo natychmiast wszczęli poszukiwania zwierzęcia. We wtorek na oficjalnej stronie farmy na Facebooku pojawiło się zdjęcie lamy w lesie. "Znaleźliśmy go, ale nie ma szans go złapać" - poinformował opiekun czworonoga. Dodał, że próbował zwabić zwierzę jedzeniem, a także alpaką, niestety bezskutecznie. "Próbowaliśmy wszystkiego. [...] On nie zna tego miejsca i nie wie, gdzie wrócić. Mamy nadzieję, że u kogoś na podwórku wyląduje" - napisał właściciel farmy w komentarzu.

Zobacz także:  Kremacja zwierząt to obowiązek, a nie przywilej. Jak działają krematoria?

Trwają poszukiwania lamy Uszatka

Uszatek ma głowę na wysokości około 2 metrów i waży niemal 70 kilogramów. Jest brązowego umaszczenia. Charakterystyczną cechą zwierzęcia są krótkie uszy. Wygląda jakby ktoś mu je obciął, ale tak naprawdę sam sobie je odmroził. - Wybraliśmy go, żeby się nim zaopiekować, żeby miał dobre życie. On jest po prostu do kochania - powiedział Leszek Smajdor.

Lama nie kopie, nie gryzie, od urodzenia miała kontakt z dziećmi. Jeżeli jednak ktoś zauważy zwierzę, nie powinien do niego podchodzić, ponieważ może uciec dalej. W takiej sytuacji najlepiej skontaktować się z opiekunami Uszatka. Ich numer telefonu to: 664 317 997.

Źródło: Radio ZET/PAP(Agnieszka Lipska)/Facebook(The Farm Jawornik Polski)

Nie przegap