Zamknij

Najpiękniejsze wiersze o wiośnie - zainspiruj się!

01.12.2020
Aktualizacja: 07.12.2020 09:37
Najpiękniejsze wiersze o wiośnie - zainspiruj się!
fot. Shutterstock

Wiosna – dla wielu jest to najpiękniejsza pora roku, wówczas wszystko budzi się do życia, staję się piękniejsze, dni stają się coraz dłuższe, cieplejsze i słoneczne. Według badań większość z nas uważa, że wiosna sprzyja również miłości. Poniżej zebraliśmy najpiękniejsze wiersze o wiośnie – przeczytaj i zainspiruj się którymś z nich.

Wiosnę już od wieków poeci opisywali w swoich wierszach, jako mieniącą się tysiącem barw porę roku. Można o niej przeczytać m.in. w wierszach najsłynniejszych pisarzy, takich jak Jan Brzechwa, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Maria Konopnicka, czy Adam Mickiewicz. Przyroda w poezji to przede wszystkim krajobrazy które stają się źródłem przeżyć i przemyśleń, są już nie tylko przedmiotem opisu, są punktem wyjścia do wniosków natury filozoficznej. Przeczytaj najpiękniejsze wiersze o wiośnie i zainspiruj się!

 

Wiosna meteorologiczna jest jedną z czterech pór roku. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza, z rosnącą średnią dobową oraz umiarkowaną ilością opadu atmosferycznego. wypada zawsze 1 marca, a wiosna kalendarzowa 21 marca. Od przesilenia letniego każdy kolejny dzień będzie coraz dłuższy, a noc coraz krótsza. Wiosna astronomiczna przypada najczęściej 20/21 marca, jednak w kolejnych latach, aż do roku 2043 wiosna astronomiczna będzie przypadać wyłącznie 20 marca. W roku 2044 i kolejnych latach będą to albo 19, albo 20 marca.
Wraz z nadejściem wiosny przyroda budzi się ze snu zimowego. Następuje gwałtowny wzrost aktywności w świecie roślin i zwierząt. Początek wiosny był bardzo wyczekiwanym okresem przez wszystkie kultury.

 

Przeczytaj również: Najpiękniejsze wiersze i cytaty o miłości - zainspiruj się!

 

Najpiękniejsze wiersze o wiośnie

 

Powitanie wiosny, Maria Konopnicka

Leci pliszka
spod kamyczka:
- Ja się macie dzieci!
Już przybyła
wiosna miła,
już słoneczko świeci!
Poszły rzeki w
świat daleki,
płyną het - do morza;
A ja śpiewam,
a ja lecę,
gdzie ta ranna zorza!

 

O wiośnie, Barbara Lewandowska

Pochyla się sosna ku sośnie i szumi ...
A o czym? O wiośnie,
że wiosna wędruje po dróżkach
i czasy wyczynia jak wróżka.
Gdy wiosna uśmiechem zabłyśnie,
to z ziemi wyrasta przebiśnieg.
Gdzie stanie, w tym miejscu za chwilę
pojawia się śliczny zawilec.
Gdy wita się z wiosną leszczyna
to wiosna jej kotki przypina.
Stanęła dziś wiosna nad klonem
i klon ma już pączki zielone.
A dąb się ogromnie złości i też zielenieje ... z zazdrości.

 

Przyjście wiosny, Jan Brzechwa

Na­plot­ko­wa­ła so­sna,
że już się zbli­ża wio­sna.
Kret skrzy­wił się po­nu­ro:
„Przy­je­dzie pew­nie furą”.
Jeż się na­je­żył sro­dze:
„Ra­czej na hu­laj­no­dze”.
Wąż syk­nął: „Ja nie wie­rzę.
Przy­je­dzie na ro­we­rze”.
Kos gwizd­nął: „Wiem coś o tym.
Przy­le­ci sa­mo­lo­tem”.
„Skąd zno­wu - rze­kła sro­ka -
Ja jej nie spusz­czam z oka
I w ze­szłym roku, w maju,
Wi­dzia­łam ją w tram­wa­ju”.
„Nie­praw­da! Wio­sna zwy­kle
Przy­jeż­dża mo­to­cy­klem!”
„A ja wam to do­wio­dę,
Że wła­śnie sa­mo­cho­dem”.
„Nie­praw­da, bo w ka­re­cie!”
„W ka­re­cie? Cóż pan ple­cie?
Oświad­czyć mogę krót­ko,
Przy­pły­nie wła­sną łód­ką”.
A wio­sna przy­szło pie­szo -
Już kwia­ty z nią się śpie­szą,
Już tra­wy przed nią ro­sną
I szu­mią: „Wi­taj wio­sno!”.

 

Przeczytaj również: 5 najpiękniejszych wierszy o życiu.

 

Ogród, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Gdy wio­sna za­św­ta,
jest w ogro­dzie raz cie­niek, raz ja­śniej.
Wciąż coś za­kwi­ta, prze­kwi­ta.
Wczo­raj kwi­tło moje ser­ce. Dziś ja­śmin.
Wiosenny czarodziej, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Nie­bo wło­ży­ło tur­ban ob­łocz­ny z ja­skół­ką,
Ja­bło­nie sto­ją w wiel­kich ka­pe­lu­szach z kwia­tów
Szep­ta­nia-po­gła­ska­nia lecą z py­łem kwia­tów
Omi­ja­jąc twarz moją jako liść po­żół­kłą.
Lipy stro­ją się w je­dwab zie­lo­ny i nowy,
Jak bi­żu­te­ria szczę­ścia pło­ną sznu­ry kwia­tów
Po­ca­łun­ki że­glu­ją na mu­zy­ce kwia­tów
Mi­ja­jąc moją szy­ję w sza­li­ku włócz­ko­wym.
Za­mknę naj­szczel­niej ser­ce przed śpie­wem sło­wi­ka
I pój­dę przez gąszcz kwit­nień, roz­kwi­tów, kwia­tów,
Przez chmu­ry ca­ło­wa­nych, ko­ły­sa­nych kwia­tów,
Nie śmiąc przy­piąć do pier­si fi­joł­ka czy stor­czy­ka.
Pod mod­ną pa­ra­sol­ką świat w śmie­chu się trzę­sie.
Pa­trzy za­bój­czym okiem zza bu­kie­tu kwia­tów,
Ma we krwi wszyst­kie wo­nie, wszyst­kie gwiaz­dy świa­tów,
I ma mnie, jak bez­wied­ną, zim­ną łzę na rzę­sie.