Zamknij

5 najpiękniejszych wierszy o życiu, które skłonią Cię do refleksji

Weronika Domoradzka
30.11.2020
Aktualizacja: 03.12.2020 11:35
5 najpiękniejszych wierszy o życiu, które skłonią Cię do refleksji
fot. Shutterstock

Wiersze o życiu niezmiennie nas zachwycają. Czasami masz wrażenie, że życie obdarowuje Cię szczęściem w nadmiarze, żeby za chwilę uderzyć porządnie obuchem w głowę zsyłając na Ciebie serię nieszczęść. Właśnie wtedy szukamy ukojenia i zrozumienia. Bardzo dobrym sposobem jest czytanie wierszy o życiu, które pomaga zwolnić na chwilę, kiedy życie pędzi bez opamiętania.
Zobacz najpiękniejsze wiersze o życiu, które Cię poruszą!

Mimo, że życie jest piękne, czasem może być nieco przytłaczające. Z jednej strony doskonale wiemy, na czym nam zależy i czego tak naprawdę chcemy, z drugiej czujemy się zagubieni i nie potrafimy opisać co tak naprawdę czujemy. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą nam wiersze o życiu, które są idealnym odzwierciedleniem naszych uczuć. Zobacz propozycje najpiękniejszych wierszy o życiu, które Cię poruszą i zainspirują.

 

Zobacz także: Wiersze miłosne

 

Ja, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Było raz dziecko zabawne i tłuste. Umarło. Nie ma go nigdzie.
Biegało po domu, krzyczało. Są jeszcze jego fotografie w salonie.
Aż śmiać się i istnieć przestało, i nikt się nie zdziwił tej krzywdzie,
choć było tak kochane i rozpieszczone.

Gdy z domu powoli znikało, obyło się jakoś bez płaczu i pisku.
Zabawki, sukienki, niepotrzebne pamiątki zalegają poddasze.
Mama nieraz i do późnej nocy czuwała nad jego kołyską,
a jednak dzisiaj, gdy je wspomina — nie płacze.

Nazywało się tak jak ja, więc wszyscy myślą, że ja to ono,
i nie usypali mu gróbka, choćby takiego jak kopiec kreta.
Toteż płacze nocami w kominie, że je zapomniano, zgubiono,
że miejsce jego zajęła jakaś niedobra kobieta…

 

Nic dwa razy, Wisława Szymborska

 

Nic dwa razy się nie zda­rza
i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny
zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy
i po­mrze­my bez ru­ty­ny.

Choć­by­śmy ucznia­mi byli
naj­tęp­szy­mi w szko­le świa­ta,
nie bę­dzie­my re­pe­to­wać
żad­nej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie po­wtó­rzy,
nie ma dwóch po­dob­nych nocy,
dwóch tych sa­mych po­ca­łun­ków,
dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy.

Wczo­raj, kie­dy two­je imię
ktoś wy­mó­wił przy mnie gło­śno,
tak mi było, jak­by róża
przez otwar­te wpa­dła okno.

Dziś, kie­dy je­ste­śmy ra­zem,
od­wró­ci­łam twarz ku ścia­nie.
Róża? Jak wy­glą­da róża?
Czy to kwiat? A może ka­mień?

Cze­mu ty się, zła go­dzi­no,
z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem?
Je­steś – a więc mu­sisz mi­nąć.
Mi­niesz – a więc to jest pięk­ne.

Uśmiech­nię­ci, współ­o­bję­ci
spró­bu­je­my szu­kać zgo­dy,
choć róż­ni­my się od sie­bie
jak dwie kro­ple czy­stej wody.

 

Zobacz także: Najpiękniejsze cytaty o życiu

 

Utopia, Wisława Szymborska

Wy­spa, na któ­rej wszyst­ko się wy­ja­śnia.
Tu moż­na sta­nąć na grun­cie do­wo­dów.

Nie ma dróg in­nych oprócz dro­gi doj­ścia.
Krza­ki aż ugi­na­ją się od od­po­wie­dzi.

Ro­śnie tu drze­wo Słusz­ne­go Do­my­słu
o roz­wi­kła­nych od­wiecz­nie ga­łę­ziach.

Olśnie­waj­ś­co pro­ste drze­wo Zro­zu­mie­nia
przy źró­dle, co się zwie Ach Więc To Tak.

Im da­lej w las, tym sze­rzej się otwie­ra
Do­li­na Oczy­wiś­to­sci.

Je­śli ja­kieś zwąt­pie­nie, to wiatr je roz­wie­wa.

Echo bez wy­wo­ła­nia głos za­bie­ra
i wy­ja­śnia ocho­czo ta­jem­ni­ce świa­tów.

W pra­wo ja­ski­nia, w któ­rej leży sens.

W lewo je­zio­ro Głę­bo­kie­go Prze­ko­na­nia.
Z dna od­ry­wa się praw­da i lek­ko na wierzch wy­pły­wa.

Gó­ru­je nad do­li­ną Pew­ność Nie­wzru­szo­na.
Ze szczy­tu jej roz­ta­cza się isto­ta rze­czy.

Mimo po­wa­bów wy­spa jest bez­lud­na,
a wi­docz­ne po brze­gach drob­ne śla­dy stóp
bez wy­jąt­ku zwró­co­ne są w kie­run­ku mo­rza.

Jak gdy­by tyl­ko od­cho­dzo­no stąd
i bez­pow­rot­nie za­nu­rza­no się w to­pie­li.

W ży­ciu nie do po­ję­cia.

 

Jak ja się dziś czuję, Wiesława Szymborska

 

Kie­dy ktoś za­py­ta - jak ja się dziś czu­ję,
Grzecz­nie mu od­po­wiem, że „Do­brze, dzię­ku­ję”.
To, że mam ar­tre­tyzm, to jesz­cze nie wszyst­ko,
Ast­ma, ser­ce mi do­ku­cza, i mó­wię z za­dysz­ką,
Puls sła­by, krew moja w cho­le­ste­rol bo­ga­ta...
Lecz do­brze się czu­ję, jak na swo­je lata!
Bez la­secz­ki te­raz cho­dzić już nie mogę.
Choć za­wsze wy­bie­ram naj­ła­twiej­szą, dro­gę,
W nocy przez bez­sen­ność bar­dzo się mor­du­ję,
Ale przyj­dzie ra­nek... Znów do­brze się czu­ję.
Mam za­wro­ty gło­wy, pa­mięć fi­gle pła­ta,
Lecz do­brze się czu­ję, jak na swo­je lata.
Z wier­szy­ka mo­je­go ten sens się wy­wo­dzi,
Że kie­dy sta­ro­ści nie­moc przy­cho­dzi,
To le­piej się go­dzić ze strzy­ka­niem ko­ści
I nie opo­wia­dać o swo­jej sta­ro­ści (sła­bo­ści).
Za­ci­ska­jąc zęby z tym lo­sem się po­gódź
I wszyst­kich wo­ko­ło cho­ro­ba­mi nie nudź.
Po­wia­da­ją: „Sta­rość okre­sem jest zło­tym".
Kie­dy spać się kła­dę, za­wsze my­ślę o tym.
„Uszy” mam w pu­deł­ku, „Zęby" w wo­dzie stu­dzę,
„Oczy" na sto­li­ku, za­nim się obu­dzę...
Jesz­cze przed za­śnię­ciem ta myśl mnie nur­tu­je,
Czy to wszyst­kie czę­ści, któ­re się wyj­mu­je?
Za cza­sów mło­do­ści — mó­wię bez - prze­sa­dy –
Łatwe były bie­gi, skło­ny i przy­sia­dy.
W śred­nim wie­ku jesz­cze tyle sił zo­sta­ło,
Żeby bez zmę­cze­nia prze­tań­czyć noc całą.
A te­raz na sta­rość cza­sy się zmie­ni­ły:
Spa­cer­kiem do skle­pu, z po­wro­tem - bez siły.
Do­bra rada dla tych, któ­rzy się sta­rze­ją:
Niech za­ci­sną zęby i z ży­cia się śmie­ją!
Kie­dy wsta­ną rano - „czę­ści" po­zbie­ra­ją,
Niech ru­bry­kę zgo­nów w pra­sie prze­czy­taj.
Je­śli ich na­zwi­ska tam nie fi­gu­ru­ją
To zna­czy: że Zdro­wi i Do­brze Się Czu­ją!!!

 

Żyjemy na dnie ciała, Krzysztof Kamil Baczyński

 

Żyjemy na dnie ciała. Na samym dnie grozy.
Rzeźbi nas głód cierpliwy - i tną białe mrozy.
U okien przystajemy. Noc za oknem czeka
gdy czuje człowieka,
i śmierć się jeży cicho,
I topniejemy z wolna. Nie patrzmy sobie w oczy
na drugi dzień. Znów człowiek utopił się w nocy.
To nie jest smutek wiary. To serca tak siwieją
i stygną coraz, stygną, z miłością i z nadzieją.
Wiemy tylko. To wiemy: w ostatnim śnie cierpienia
jest dom rzeźbiony w słońcu, a pod nim ciepła ziemia,
i tam strumieniem jasnym jak przezroczystym mieczem
odbici rozpoznamy twarze ciągle człowiecze

 

Zobacz także: Życzenia rymowane i na każdą okazję

 

 

Zagłosuj

Czytasz poezję?

Liczba głosów: