Zamknij

Nauczycielka została zwolniona z pracy za nagrywanie filmów dla dorosłych. Robiła to... w szkole

18.11.2022 13:03

Samantha Peer nagrywała z mężem treści porno i publikowała je na platformie OnlyFans. Jak podaje edziecko.pl, kobieta usiłowała w ten sposób dorobić do zbyt niskiej pensji nauczycielki.

Samantha Peer
fot. instagram.com/@khloetheaccountant

Samantha Peer, posługująca się w sieci pseudonimem "Khloe Karter", w tajemnicy przed swoimi uczniami prowadziła podwójne życie. Szybko jednak odkryli oni jej sekretną tożsamość. Gdy dowiedział się o tym dyrektor szkoły, natychmiast zwolnił kobietę i jej męża.

Zobacz także: Oszukał ją wiele razy, a ona wciąż marzy o ślubie. "Wybaczę mu każdą zdradę"

Nauczycielka została zwolniona z pracy za nagrywanie filmów dla dorosłych

Czy potraficie sobie wyobrazić, że posyłacie dziecko do szkoły, a zatrudniona tam para nauczycieli po godzinach nagrywa filmiki porno? Właśnie coś takiego wydarzyło się niedawno w USA. Mieszkanka Arizony tworzyła z mężem treści dla dorosłych i publikowała je na platformie OnlyFans. Zdemaskowali ją... uczniowie. Jeden z nich natrafił na nagrania, a następnie pokazał je kolegom i koleżankom. Nie wiadomo, kto postanowił przekazać informację dyrekcji szkoły.

Kobieta została zwolniona w trybie natychmiastowym, ale nie okazała żadnej skruchy. Wręcz przeciwnie - wydała oświadczenie, w którym usprawiedliwia swoje postępowanie. Samantha poskarżyła się, że chociaż pracowała w placówce wiele lat, nie otrzymała żadnej podwyżki. Jej zdaniem pensja nauczycielki nie wystarcza do opłacenia rachunków, więc była zmuszona znaleźć inne źródło zarobku. Uważa, że nie zrobiła nic złego, bo zabezpieczyła swoje konto na OnlyFans.

Wybrałam anonimową nazwę, jak również zablokowałam cały stan Arizona na OnlyFans, więc moje konto było niewidoczne dla mieszkańców najbliższej okolicy - powiedziała kobieta.

Kobieta nagrywała w szkole filmy dla dorosłych

Złośliwi mogliby powiedzieć, że jest mnóstwo innych możliwości, by dorobić do pensji. Niekoniecznie trzeba się w tym celu rozbierać i publikować w sieci erotyczne treści. Sprawa Samanthy Peer wzbudziła kontrowersje, bo wielu rodziców uznało, że jako nauczycielka powinna dawać przykład swoim uczniom. Droga życiowa, jaką wybrała, według niektórych osób mogła być demoralizującym wzorcem. Warto dodać, że sama jest młodą matką i jej dzieci mogą się kiedyś dowiedzieć o nagraniach.

Dzisiejsza młodzież potrafi znaleźć w internecie wszystko, więc zapewnienia kobiety na temat zastosowanych przez nią zabezpieczeń nie wydają się przekonujące. Też tak uważacie?

Zobacz także: Ta para jest ze sobą dwa lata i jeszcze nigdy się nie całowała. Teraz zdradziła dlaczego