Zamknij

Myślała, że porzucił ją dla młodszej. Prawda okazała się o wiele bardziej bolesna

04.11.2022 15:17

Jagoda, 41-latka z Poznania, została zdradzona przez ukochanego mężczyznę. Wyciągnęła z tego jednak wartościową lekcję.

Mężczyzna
fot. Shutterstock

Gdy partner oznajmił, że odchodzi, miała złamane serce. Doceniała jednak to, że zebrał się na odwagę i poinformował, że w jego życiu jest inna kobieta. Po latach odkryła bolesną prawdę - to ona była tą drugą.

Zobacz także: Oszukał ją wiele razy, a ona wciąż marzy o ślubie. "Wybaczę mu każdą zdradę"

Myślała, że porzucił ją dla młodszej. Prawda okazała się o wiele bardziej bolesna

Marek był dobrym partnerem. Czasem wydawał się skryty i zbyt często myślał o pracy, ale poza tym nie miał wielu wad. Jagodzie odrobinę przeszkadzało, że ukochany regularnie zostaje w firmie po godzinach. Nie zgłaszała jednak pretensji. Ich związek był udany, więc nie chciała prowokować konfliktów. Gdy usłyszała, że to koniec, była w szoku. Nie umiała tego zrozumieć.

Któregoś dnia przyszedł do mnie i powiedział, że odchodzi. Wymienił imię innej kobiety. Powiedział, że to jego stażystka. Zostawił mnie dla niej - wyznała kobieta.

Była przekonana, że to tylko krótkotrwały romans. W głębi duszy łudziła się, że ukochany wróci. Tak się jednak nie stało, choć minął prawie rok. Gdy wpadła na jego nową partnerkę, doznała szoku. Kobieta prowadziła wózek i uśmiechała się do noworodka. Po chwili dostrzegła, jak ze sklepu wychodzi Marek. Nie ulegało wątpliwości, że to on jest ojcem dziecka.

Długo nie potrafiła dojść do siebie po tym przypadkowym spotkaniu na ulicy. Trudno jej było pojąć to, co zobaczyła. Marek nie wspominał o ciąży swojej nowej partnerki. Zachowywał się tak, jakby poznał ją kilka tygodni wcześniej. Czyżby coś przed nią ukrywał?

Przez lata nie wiedziała, że jest czyjąś kochanką

Przyjaciółki Jagody nie potrafiły bezczynnie patrzeć, jak cierpi. Jedna z nich postanowiła lepiej poznać ukochaną Marka i dowiedzieć się prawdy. Nie spodobało jej się to, czego się dowiedziała. Okazało się, że mężczyzna znał Sylwię od dawna. Była jego stażystką, ale wiele lat temu. Od tamtej pory już kilka razy awansowała, bo pomógł jej w karierze. Gdy twierdził, że bierze nadgodziny w pracy, w rzeczywistości budował drugi związek.

Jagoda nie umiała w to uwierzyć. Nic nie wskazywało na to, że jej ukochany prowadzi podwójne życie. Wydawał się po prostu oddany swojej pracy. W rzeczywistości jednak nie liczył się z jej uczuciami.

Trudno było jej uleczyć złamane serce, jednak jakoś się udało. Znalazła nowego partnera. On nie ukrywał przed nią, co robi w wolnym czasie. Po kilku latach wzięli ślub i urodziły im się cudowne dzieci. Jagoda nigdy nie próbowała się dowiedzieć, co dzieje się z jej byłym partnerem. Któregoś dnia zobaczyła go na ulicy, znów z inną kobietą. Ktoś powiedział jej później, że porzucił Sylwię. Jej jednak to już nie obchodziło. Była szczęśliwa.

Teraz znam swoją wartość. Zasługuję na to, by stawiać mnie na pierwszym miejscu. Niedojrzali mężczyźni przestali mnie interesować - stwierdziła.

Zobacz także: Ta para jest ze sobą dwa lata i jeszcze nigdy się nie całowała. Teraz zdradziła dlaczego