Zamknij

Ciche dni w związku - jak radzić sobie z długotrwałym milczeniem?

25.03.2021
Aktualizacja: 25.03.2021 16:07
Co zrobić gdy są ciche dni w związku?
fot. Shutterstock

Ciche dni to problem wielu par. Czy jest to dobry sposób na pokazywanie swojego niezadowolenia i czy może prowadzić do rozwiązania sporów? Jak pokonać ciche dni w małżeństwie i zażegnać kryzys?

To, że w związkach pojawiają się nieporozumienia, jest rzeczą naturalną. Różnie jednak partnerzy sobie z nimi radzą. U niektórych pojawiają się gwałtowne kłótnie, inni karzą się nawzajem milczeniem.

Na czym polegają ciche dni?

Każda para z biegiem czasu wypracowuje sobie własne sposoby na codzienne życie, a także rozwiązywanie trudnych sytuacji. Im lepiej partnerzy nauczą się wymieniać poglądami, a nawet sprzeczać, tym trwalszą i silniejszą relację wypracują. Nie ma więc sensu za wszelką cenę uciekać przed kłótniami. Znacznie lepszym sposobem jest próba zrozumienia ich przyczyn i wspólnego ich rozwiązania. Innym popularnym sposobem okazywania niezadowolenia są tzw. ciche dni.

Polegają one na maksymalnym ograniczeniu kontaktów z partnerem, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Ludzie przestają ze sobą rozmawiać, wymieniając tylko zdawkowe informacje, nie okazują sobie wzajemnie zainteresowania ani czułości. Zazwyczaj ciche dni w małżeństwie traktowane są jako kara za złe zachowanie drugiej osoby.

Zobacz także: Kłótnia we śnie? To może być całkiem dobry znak!

Jak rozpoznać ciche dni w związku?

Nie każde milczenie partnera musi od razu zwiastować ciche dni. Czasem jest ono po prostu związane z gorszym samopoczuciem, zmęczeniem, problemami w pracy czy chorobą. Jak w takim razie je rozpoznać? Oto kilka najpopularniejszych objawów.

  • Partner udaje, że cię nie zauważa, nawet gdy przebywacie w tym samym pomieszczeniu.
  • Na twoje pytania odpowiada zdawkowo, często lekceważący lub ironiczny sposób.
  • Nie odbiera telefonów od ciebie, nie odpisuje na maile i SMS-y.
  • Nie zgadza się na bliskość ani żaden kontakt fizyczny (przytulenie, pocałunek).
  • Nie wykazuje chęci do rozmowy na temat problemu, nie chce wysłuchać twojego zdania, wychodzi w połowie rozmowy.

Zobacz także: 6 rzeczy, których nie należy robić podczas kłótni z partnerem. Weź je sobie do serca!

Niebezpieczeństwo cichych dni

Choć mogłoby się wydawać, że jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż kłótnia, w której czasie partnerzy często nadmiernie eksponują swoją złość, krzyczą, a niekiedy nawet obrażają się wzajemnie, nie jest to do końca prawdą. Kłótnie, nawet bardzo gwałtowne, dają szansę na oczyszczenie atmosfery w związku oraz pozbycie się negatywnych emocji. Zazwyczaj są wybuchem, po którym następuje uspokojenie, czas na refleksję i konstruktywną rozmowę.

Ciche dni wyglądają inaczej. Wielu psychologów uważa je za bardzo toksyczne, określając mianem ostracyzmu społecznego. Powodują poczucie skrzywdzenia, niedowartościowania, a nawet lekceważenia. Zazwyczaj wiążą się z całkowitym brakiem czułości oraz kontaktu fizycznego. Z czasem powodują więc również niezadowolenie seksualne.

Największe niebezpieczeństwo to fakt, że im dłużej trwają ciche dni w związku, tym bardziej partnerzy się od siebie oddalają. Może to sprawić, że „kara milczenia” przyczyni się do jeszcze poważniejszych problemów, a w rezultacie nawet rozpadu relacji.

Zobacz także: Kłótnie w związku - czy muszą się pojawiać i jak sobie z nimi radzić?

Ciche dni w małżeństwie a dzieci

Kolejnym problemem, jaki generują ciche dni, jest sposób, w jaki odbierają je dzieci pary. Obserwując rodziców, którzy ze sobą nie rozmawiają, są sobie obojętni, a w niektórych sytuacjach sprawiają wrażenie, jakby sobie nawzajem przeszkadzali, wyrabiają fałszywy obraz relacji damsko-męskich. Bardzo prawdopodobne jest więc, że za kilka lub kilkanaście lat powtórzą ten schemat w swoich związkach.

Zdecydowanie lepiej jest, gdy dzieci widzą, że rodzice czasem się kłócą, ale potrafią szybko i konstruktywnie rozwiązać swoje problemy, bo zależy im na wspólnych szczęściu, niż gdy obserwują, jak z biegiem czasu narasta w nich wzajemna uraza.

Zobacz także: Tych 5 zdań nigdy nie mów swojemu ukochanemu. Ranią bardziej niż ci się wydaje!

Zalety milczenia w związku

Część osób wykorzystuje ciche dni również do ostudzenia swoich emocji i przemyślenia sytuacji. Twierdzą, że muszą „poukładać sobie w głowie” ostatnie wydarzenia, by być przygotowanym do późniejszej rozmowy z partnerem.

Często decydują się na nie również osoby, które wiedzą, że mają problem z panowaniem nad swoim zachowaniem podczas kłótni. Nie chcą prowadzić do eskalacji konfliktu, dlatego próbują się na jakiś czas wycofać. W takiej sytuacji milczenie w związku nie musi być destrukcyjne. Ważne jest jednak, aby partnerzy znali i wzajemnie rozumieli swoje intencje, a ciche dni nie przeciągały się w nieskończoność, tylko prowadziły do rozwiązania problemu.

Zobacz także: O co zazwyczaj kłócą się ludzie w związku? Te rzeczy są najczęstszym powodem do nieporozumień

Jak przetrwać ciche dni?

Taka sytuacja nie jest dla nikogo miła, a przedłużając się, może nieść ze sobą poważne konsekwencje. Z tego względu najlepiej szybko ją rozwiązać. Jak to zrobić?

  1. Wytłumacz drugiej stronie, jak czujesz się, gdy ona uparcie milczy - przedstaw swoje emocje i obawy, które się w tobie rodzą.
  2. Daj partnerowi czas na przemyślenie swojego stanowiska.
  3. Zaproponuj inny sposób rozwiązywania trudnych sytuacji i radzenia sobie z emocjami.
  4. Rozmawiaj - szczera rozmowa, to jedna z najważniejszych kwestii w związku. Jeśli dużo i spokojnie rozmawiacie, jesteście na siebie wzajemnie uważni, macie znacznie większą szansę nie tylko na zażegnanie konfliktu, ale również na zbudowanie trwałej i wartościowej relacji.
  5. Dbaj o bliskość - okazuj partnerowi czułość, bądź troskliwy i delikatny. Psychologowie twierdzą, że nawet podczas kłótni i nieporozumień nie powinno się rezygnować z kontaktu fizycznego, który jest bardzo ważnym elementem związku.

Jeśli natomiast konflikt cały czas eskaluje, a para nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z cichymi dniami, dobrym pomysłem jest skorzystanie z pomocy psychologa lub psychoterapeuty.