Zamknij

Do ślubu jechała pod eskortą policji. Wszystko przez jej suknię ślubną

15.11.2021 13:25
Policja eskortowała ich do ślubu. Wszystko przez suknię ślubną
fot. Shutterstock

Druhna panny młodej została zatrzymana przez policję w dniu ślubu. Sytuacja jednak dość szybko przybrała zabawny obrót.

Życie pisze różne scenariusze. Niektórych sytuacji po prostu nie da się przewidzieć, zwłaszcza gdy szykujemy się na najważniejszy dzień w naszym życiu, jakim jest wesele. Niedawno pisaliśmy o pannie młodej, która wylądowała w szpitalu noc przed ślubem. Teraz chcemy opowiedzieć wam historię pani Izy, która w dniu ceremonii miała do czynienia z... policją. To kolejna niespodziewana sytuacja, której nie chciałaby przeżyć żadna panna młoda. I choć dziś kobieta wspomina ją ze śmiechem, wtedy nie miała powodów do radości.

Zobacz także:  Rodzina panny młodej nie wie, czy powinna pojawić się na ślubie. Wszystko przez niewiernego pana młodego

Dostała w salonie za małą sukienkę. W ostatniej chwili musiała ją wymienić

Portal polki.pl opisał dość zabawną historię ślubną. I choć dziś może ona wzbudzać radość u bohaterki tej opowieści, wtedy panna młoda była zrozpaczona tym, co się wydarzyło.

Cała sytuacja przydarzyła się pani Izie. Nerwy zaczęły się już w momencie, gdy zakładała suknię ślubną. Była to wyjątkowa kreacja, stworzona przez amerykańską ikonę mody - Verę Wang. Kobieta wynajęła suknię, ale w ostatniej chwili okazało się, że jest ona na nią za mała. 

Powód takiego stanu rzeczy był nieoczywisty - w wypożyczalni pomylono rozmiary kreacji i panna młoda otrzymała sukienkę o dwa rozmiary za małą. Jej druhna w ostatniej chwili pojechała, żeby wymienić suknię. Aby jednak wyrobić się przed ślubem, musiała złamać kilka przepisów ruchu drogowego. To skończyło się dla niej nieprzyjemną sytuacją. 

Zobacz także:  Druhna zaszła w ciążę i nie mieści się w sukienkę. Panna młoda postawiła jej ultimatum

Myślała, że spóźni się na ślub. Zatrzymała ją policja

Druhna panny młodej została zatrzymana przez policję. Gdy jeden z funkcjonariuszy poprosił ją o okazanie dokumentów, ta postanowiła jak najszybciej wytłumaczyć mu, dokąd się tak spieszy. 

Proszę pana, wiem, że jechałam za szybko, ale wiozę suknię ślubną dla panny młodej. Ma ślub za pół godziny. Pan rozumie? Tam rozgrywa się dramat - powiedziała druhna. 

Policjanci wykazali się jednak empatią i rozkazali kobiecie, żeby jechała za nimi. Ona na początku nie wiedziała do końca, dlaczego, ale potem wszystko stało się jasne. Funkcjonariusze uznali to za nagły wypadek i postanowili eskortować parę młodą prosto do kościoła. Miło z ich strony, prawda?

Zobacz także:  140 gości odmówiło jej obecności na ślubie. Nie chcieli płacić 3 tysięcy funtów

Źródło: polki.pl