Zamknij

Panna młoda szła do ołtarza przez 10 minut. Wszystko przez to, kto wędrował przed nią

14.01.2022 09:53
Panna młoda szła do ołtarza przez 10 minut. Nie uwierzycie, kto wędrował przed nią
fot. Shutterstock

Ta panna młoda miała jeden z najdłuższych spacerów do ołtarza w historii. Wszystko przez zwierzę, które niosło jej obrączki ślubne.

Obrączki ślubne to wyjątkowa biżuteria, która ma być symbolem wiecznej miłości małżonków. Nic więc dziwnego, że pary młode starają się, żeby były one odpowiednio zaakcentowane podczas ich uroczystości. Często zdarza się zatem, że ktoś niesie biżuterię uroczyście w stronę ołtarza, wędrując przed panną młodą. Z reguły są to dzieci najbliższe zakochanym. Coraz częściej jednak narzeczeni wykorzystują do tego swoje zwierzęta. Ta para młoda zdecydowała się pójść w tym kierunku, ale czegoś takiego i tak nikt się nie spodziewał.

Zobacz także: Sparaliżowana panna młoda zrobiła mężowi wyjątkową niespodziankę. Goście zaczęli bić brawo

Panna młoda szła do ołtarza przez 10 minut. Nie uwierzycie, kto wędrował przed nią

Podczas ślubów przyjęte są różne sposoby na niesienie obrączek. Często trzyma je świadek, który następnie przekazuje biżuterię księdzu lub urzędnikowi. Czasami pary młode proszą bliskie sobie dzieci o dostarczenie obrączek, a w niektórych przypadkach niosą je... psy. O czymś takim jednak jeszcze nie słyszeliśmy.

Jak podaje portal thesun.co.uk, dostarczycielem obrączek tej pary młodej był... żółw. Gad spokojnie kroczył przed panną młodą do ołtarza, a na swojej skorupie miał przyczepione kwiaty z biżuterią. 

Oczywiście żółwie znane są z tego, że mają raczej powolne ruchy. Właśnie dlatego droga panny młodej do ołtarza znacznie się wydłużyła. Okazuje się jednak, że zakochani wcześniej ustalili, jak długo żółw będzie maszerował.

Ćwiczyliśmy, sprawdzając, jak długo to potrwa, i skończyliśmy na tym, że musieliśmy zagrać dwie piosenki, aby mieć wystarczająco dużo czasu, a wciąż prawie nam ich zabrakło - mówi panna młoda.

Dwie piosenki trwały około 10 minut. Właśnie tyle panna młoda podążała za żółwiem do ołtarza. Dlaczego akurat ten zwierzak niósł obrączki pary młodej?

Zobacz także: Te ceremonie gwiazd wzbudziły kontrowersje. Oto największe skandale ślubne w historii

Szła do ołtarza przez dwie piosenki. Przed nią wędrował żółw, który niósł obrączki

Zarówno pan młody, jak i panna młoda są weterynarzami. Okazuje się, że połączyła ich właśnie miłość do żółwi. Gad o imieniu Tom jest ich zwierzątkiem domowym i to on dumnie niósł obrączki w dniu ślubu swoich właścicieli. 

W przejściu ułożone były truskawki dla Toma, który uwielbia te owoce. Ten powoli zjadał kawałki przysmaku, wędrując w kierunku ołtarza.

Jedyną rzeczą, o którą się martwiliśmy, było to, że kobiety mogły mieć pomalowane paznokcie u nóg, a on spojrzałby na nie i pomyślał, że to owoce, zboczył z trasy i ugryzł kilka palców u nóg, ale na szczęście tak się nie stało - dodała panna młoda.

Trzeba przyznać, że tak oryginalnego dostarczyciela obrączek trudno spotkać na ślubach. A sama panna młoda zapisała się w historii jednym z najdłuższych spacerów do ołtarza. 

Zobacz także: Grawer na obrączkach będzie symbolem waszej wiecznej miłości. 10 propozycji tekstów

Sarah Jessica Parker w żółtej sukience
10 Zobacz galerię
fot. AXELLE WOUSSEN/East News

Źródło: thesun.co.uk