Zamknij

Przez miesiąc olejowałam włosy. Jakie efekty zauważyłam?

02.12.2021 09:36
Olejowałam włosy przez miesiąc. Jakie efekty zauważyłam?
fot. SHUTTERSTOCK

Coraz więcej słyszy się o niesamowitych korzyściach płynących z olejowania włosów. Jakiś czas temu postanowiłam przeprowadzić 30-dniowy eksperyment i na własnej skórze sprawdzić, jak tego typu zabieg wpłynie na wygląd moich kosmyków. Efekty kuracji przerosły moje najśmielsze oczekiwania.

Są dwa powody, dla których podjęłam się eksperymentu olejowania włosów przez miesiąc. Po pierwsze moje kosmyki były w opłakanym stanie. Zaznaczę tu od razu, że nie była to tylko moja opinia, ale także fryzjerki, do której udałam się na podcięcie końcówek. Nawet znajomi nie pozostawiali na mnie suchej nitki. Przez lata wielokrotnie rozjaśniałam włosy, również w domu, chociaż nie miałam w tym temacie większego doświadczenia. Przez pewien czas miałam nawet białe pasma (nadal nie mogę zrozumieć, jak mogło mi się to wtedy podobać!). Moje włosy były ekstremalnie suche, zniszczone, a rozdwojone końcówki wykruszały się.

Zobacz także:  Przez tydzień nie myła włosów. Efekt eksperymentu ją zaskoczył

Drugim powodem, dla którego chciałam podjąć się tego wyzwania, jest moja miłość do wszelkiego rodzaju zabiegów pielęgnacyjnych. Uwielbiam robić peelingi, nakładać maseczki na twarz czy balsamować skórę. W końcu uznałam, że przyszedł czas na rozszerzenie mojego domowego spa i zadbanie o zniszczone kosmyki. W związku z tym przeprowadziłam eksperyment i przez miesiąc olejowałam włosy.

Olejowałam włosy przez miesiąc. Jakie efekty zauważyłam?

Pierwszym krokiem, na który zdecydowałam się jeszcze przed rozpoczęciem eksperymentu, było sprawdzenie, jakiej porowatości mam włosy. Wpisałam w wyszukiwarkę Google dokładnie wspomnianą przed chwilą frazę, a po chwili wyskoczyły mi strony internetowe, na których można było przeprowadzić taki test. Wyniki były jednoznaczne - mam włosy średnioporowate. Potem poczytałam trochę o przebiegu olejowania, a następnie kupiłam niezbędne kosmetyki. Wiedząc, jaki mam typ pasm, nie miałam problemów z zakupem produktów pielęgnacyjnych.

Podczas eksperymentu olejowałam włosy dwa razy w tygodniu. Na kosmyki nakładałam olej i trzymałam go około 2 godzin. Potem spłukiwałam pasma ciepłą wodą. Kolejnym krokiem było nałożenie odżywki, której zadaniem było zemulgowanie oleju. Kiedy specyfik był już na moich włosach, owijałam je folią i pozostawiałam w tym stanie przez mniej więcej 15 minut. Po tym czasie ponownie myłam włosy ciepłą wodą - tym razem jednak z użyciem delikatnego szamponu. Później na 2-3 minuty nakładam jeszcze inną odżywkę na pasma i dokładnie spłukiwałam. Następnie osuszałam je ręcznikiem i wcierałam w końce specjalny olejek.

Zobacz także:  To jeden z najdziwniejszych trendów fryzjerskich na TikToku. Lepiej tego nie próbuj

Czasami przed nałożeniem oleju na włosy stosowałam tzw. podkład. W moim przypadku był to żel aloesowy. Wtedy jednak moja właściwa pielęgnacja trwała nie więcej niż godzinę. Jeżeli chodzi o oleje, to przetestowałam kilka. Używałam m.in. takiego z awokado oraz ze słodkich migdałów. Ten drugi jest zdecydowanie moim faworytem.

Przez miesiąc olejowałam włosy. Efekty przeszły moje oczekiwania

Pierwsze efekty zauważyłam już po tygodniu kuracji. Moje włosy stały się gładkie, miękkie i niezwykle przyjemne w dotyku. Wcześniej były bardzo szorstkie i matowe. Po 30 dniach rezultaty były jeszcze lepsze. Miałam lśniące, nawilżone kosmyki. Wyglądały pięknie i tak też się czułam. Zmiany w ich wyglądzie zauważyli także znajomi, a nawet fryzjer. 

Po miesiącu eksperymentu wiem, że to nie koniec. Postanowiłam wprowadzić olejowanie włosów do mojej regularnej pielęgnacji. Teraz robię to jednak rzadziej, bo jedynie raz w tygodniu. Mimo że cały czas rozjaśniam włosy (zawsze u fryzjera i tylko odrosty), moje pasma są nadal w rewelacyjnej kondycji i nareszcie zdrowo wyglądają.

Jeżeli też chcesz zacząć przygodę z olejowaniem, pamiętaj, żeby najpierw zrobić test na porowatość włosów, a następnie kupić odpowiednie kosmetyki. Nie wszystkie produkty są uniwersalne i pasują do każdego typu pasm. Warto mieć również na uwadze, że kosmyki są różne i wymagają innej pielęgnacji. To, że u mnie świetnie sprawdziło się np. olejowanie na podkład aloesowy nie znaczy, że u ciebie też musi. Po czasie, próbach i błędach, będziesz wiedzieć, jaka metoda olejowania jest dla ciebie najlepsza.

Zobacz także:  Babciny sposób na łamliwe włosy. Musisz wypróbować ten trik

RadioZET.pl