Zamknij

LPP i CCC zamknęły swoje sklepy w Ukrainie. Polskie marki wstrzymały też dostawy do tego kraju

03.03.2022 09:31
Reserved
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

W związku z inwazją Rosji na Ukrainę polskie marki LPP i CCC zamknęły swoje sklepy w Ukrainie. Od czwartku punkty tych sieciówek u naszego wschodniego sąsiada nie funkcjonują i nie są tutaj też prowadzone żadne dostawy.

24 lutego wojska rosyjskie wjechały do Ukrainy i rozpoczęły inwazję. Setki tysięcy Ukraińców postanowiło opuścić kraj i poszukać bezpieczeństwa u sąsiadów. Duża część pozostała na terytorium ogarniętym wojną, aby walczyć o swoje ziemie. Agresja Rosji sparaliżowała tu życie. Przestrzeń powietrzna nad Ukrainą została zamknięta, a w kraju już nic nie funkcjonuje normalnie.

W związku z napiętą sytuacją polskie marki odzieżowe LPP i CCC zamknęły swoje sklepy w Ukrainie. Administracja LPP z biura w Kijowie przeniosła się do Lwowa, nie są realizowane również żadne dostawy na terytorium naszego wschodniego sąsiada.

LPP i CCC zamknęły swoje sklepy w Ukrainie. Polskie marki wstrzymały też dostawy do tego kraju

LPP i CCC postanowiły zamknąć swoje sklepy w Ukrainie. Polskie marki zareagowały w ten sposób na inwazję Rosji na Ukrainę. Biuro tego pierwszego koncernu przeniosło się wraz z administracją do Lwowa. Sieciówka podjęła też decyzję o nierealizowaniu żadnych dostaw na teren tego kraju.

Handel na Ukrainie jest zamknięty. Priorytetem jest bezpieczeństwo, więc administracja naszego biura w Kijowie została przetransportowana do Lwowa. Wszelkie transporty na Ukrainę zostały wstrzymane przed granicą. Sytuacja jest rozwojowa, obserwujemy, co będzie dalej - powiedziała rzeczniczka prasowa LPP Monika Wszeborowska, cytowana przez money.pl.

Firma opublikowała dane, z których wynika, że działalność LPP w Rosji, Ukrainie, Białorusi i Kazachstanie przyniosła spółce w 2021 roku ok. 4 mld zł, co stanowi 28% wszystkich przychodów ze sprzedaży.

Zobacz także: Wojna w Ukrainie na żywo. Śledź najnowsze informacje

Na krok wycofania się z ukraińskiego rynku zdecydowało się również przedsiębiorstwo CCC. Znajduje się tu ok. 18 punktów stacjonarnych marki, które zamknęły się wraz z nadejściem wojny.

W związku z wprowadzonym stanem wojennym wszystkie oddziały stacjonarne zostały zamknięte, a transporty wstrzymane. Nasz partner franczyzowy poprosił pracowników o pozostanie w domach. Biura działają natomiast w trybie zdalnym. Uważnie śledzimy sytuację i reagujemy na bieżąco. Niepokoimy się o bezpieczeństwo mieszkańców – mamy nadzieję na możliwie jak najszybsze zakończenie konfliktu w regionie - powiedziała Daria Sulgostowska, rzecznik prasowy CCC, cytowana przez money.pl.

Źródło: money.pl/wirtualnemedia.pl