Zamknij

Królowa Elżbieta używała torebki do wysyłania sekretnych sygnałów. Tak komunikowała się z pracownikami

12.09.2022 12:44

Monarchini miała swój ulubiony rodzaj torebki, z którym niemal się nie rozstawała. Okazuje się, że był on nie tylko uzupełnieniem stroju i miejscem, w którym można przechowywać potrzebne rzeczy, ale też służył do... wysyłania sygnałów pracownikom królowej.

Królowa Elżbieta II
fot. Eastnews

Kiedy BBC podało 8 września 2022 roku ok. godz. 18.30, że Królowa Elżbieta II nie żyje, wszyscy wstrzymali oddech. Oczy całego świata skierowane były i nadal są na Wielką Brytanię, która zmaga się obecnie z żałobą. Pogrzeb najdłużej panującej na Wyspach monarchini odbędzie się 19 września. W najbliższych dniach jednak fani Brytyjki będą ją ciepło wspominać.

Królowa Elżbieta II już zawsze będzie nam się kojarzyła nie tylko z obowiązkowością, lojalnością i oddaniem swojemu krajowi, ale też z zamiłowaniem do psów rasy corgi, do jazdy konnej, swojej szkockiej posiadłości, zamku Balmoral, czy też z jednokolorowymi strojami i charakterystyczną torebką w kształcie trapezu. Okazuje się, że ten ostatni element służył jej nie tylko jako ozdoba stylizacji, ale również jako... sposób komunikacji. Zobaczcie, jakie sygnały wysyłała za jego pośrednictwem.

Zobacz także: To ulubiona marka torebek Elżbiety II. Wiemy, co królowa w nich nosi

Torebka królowej Elżbiety. Nie tylko ozdoba, a też sposób na komunikację

Królowa Elżbieta II nie rozstawała się z torebką marki Launer. Dodatek projektu londyńskiej firmy z pewnością większość z nas kojarzy. I choć monarchini miała w szafie na pewno więcej niż jeden gadżet tego brandu, najczęściej mieliśmy okazję widywać ją ze średniej wielkości czarnym kuferkiem w kształcie trapezu. Zdobiony był on oczywiście subtelnym logo umieszczonym na klapie torby.

Okazuje się, że przywódczyni Wielkiej Brytanii nie tylko nosiła torebkę, aby mieć przy sobie kalendarz, kosmetyczkę, zdjęcia wnuków, telefon komórkowy czy pióro, ale też za jej pośrednictwem komunikowała się z pracownikami.

O tym, w jaki sposób królowa dokładnie komunikowała się z pracownikami, pisze portal WP Kobieta. Serwis przytacza opinię historyka Hugo Vickersa, który zwraca uwagę, że stosowała ona zakodowane wiadomości. Monarchini zawsze przestrzegała zasad etykiety dworskiej, która była dla niej najważniejsza. Nie pozwalała sobie na niegrzeczne zachowania, ale wiedziała też, jak subtelnie wymknąć się ze spotkania, jeśli się przeciągało lub też byłoby nudne. W niektórych sytuacjach drogą niewerbalną dawała do zrozumienia odpowiednim osobom, że coś się dzieje. Miała do tego używać właśnie torebki.

Vickers twierdzi, że królowa mogła wysyłać aż trzy sekretne sygnały pracownikom. Jeżeli przekładała torebkę z ręki do ręki, oznaczało to, że chce zakończyć rozmowę. Jeżeli jej torebka była stawiana na stole, chciała ona wyjść ze spotkania w ciągu najbliższych pięciu minut. Torebka postawiona na podłodze była wyraźnym sygnałem, że królowa chce wyjść już teraz.

To zwykle wyglądało bardzo płynnie i przeprowadzane było w uprzejmej atmosferze. Pracownik królowej podchodził i mówił: "A teraz zapraszam na spotkanie z...". Nikt nie zorientowałby się, że właśnie przed chwilą Jej Wysokość dała znak o chęci zakończenia rozmowy - mówił historyk w rozmowie z magazynem "People".

Co o tym sądzicie?

Zobacz także: William i Harry z żonami w hołdzie królowej. Ekspert: "To prawdziwy postęp"

Źródło: WP Kobieta

loader
Królowa Elżbieta II nie żyje. Tak zmieniała się w czasie swojego panowania [GALERIA]
11 Zobacz galerię
fot. PA Wire/Press Association Images/EAST NEWS