Zamknij

Zmora nocna - czym jest i jak się jej pozbyć?

22.03.2021
Aktualizacja: 22.03.2021 16:05
Jak zwalczyć paraliż senny?
fot. Shutterstock

Zmora nocna to nic innego jak paraliż senny, czyli stan, w którym ciało człowieka jeszcze śpi, lecz umysł jest już pobudzony. Podczas wystąpienia nocnej zmory towarzyszy nam często strach i poczucie bezradności, gdyż, mimo że nasz mózg już pracuje, nie mamy kontroli nad ciałem. Nierzadko oddech staje się przyspieszony i pojawia się uczucie paniki.

Niegdyś wierzono, że zmora nocna to duch lub demon, który siada na klatce piersiowej swojej ofiary i próbuje ją udusić przez sen. Oczywiście takie nadnaturalne wytłumaczenie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a sam paraliż senny łatwo jest logicznie wytłumaczyć. Jeśli kiedykolwiek „nawiedziła” cię tak zwana nocna zmora, z pewnością zainteresuje cię ten wpis.

Zobacz także: Zdarza ci się, że nie możesz zasnąć? Sprawdź, domowe sposoby na bezsenność

Czym jest zmora nocna?

Zmora nocna nie jest przyjemnym doświadczeniem, jednak prawdopodobnie dotyka każdego człowieka. Jest zatem prawie pewne, że nocna zmora przytrafi się również tobie. Jednak, dzięki temu artykułowi, będziesz wiedział, że nie masz czego się obawiać. Dzisiejsza nauka dogłębnie zbadała to zjawisko, sklasyfikowała je i wyjaśniła. Dzięki temu wiemy, że zmora nocna to paraliż senny, czyli neurologiczne zaburzenie snu. Narkolepsja to ogólna nazwa wszelkich odchyleń snu od normy i, co za tym idzie, także paraliż senny można zaliczyć do jej objawów. Narkolepsja jest chorobą, która w różnej formie pojawia się najczęściej w drugiej dekadzie życia człowieka. Przypadłość ta dotyka jednak niewielki odsetek populacji, bo jedynie ok. 1 proc. społeczeństwa. Neurolodzy określają zmorę nocną mianem epizodu porażenia sennego, który może pojawić się w praktycznie każdej fazie snu - zarówno podczas budzenia się, jak i zasypiania, a także w trakcie krótkiej drzemki czy też głębokiego snu nocnego. Zmora nocna objawiać się może omamami wzrokowymi, które przypominają zły, a nawet przerażający sen. Najbardziej dotkliwe jest jednak to, że podczas przeżywania paraliżu sennego, ciało jest bezwładne - nie ma się kontroli nad kończynami, nie można zmienić pozycji, ani otworzyć oczu.

Zobacz także: Runa Ingwaz - symbol dojrzewania i regeneracji

Jak sobie radzić z nocną zmorą?

To pytanie dotyczy konkretnej sytuacji, w której zmora nocna cię „odwiedza”, a nie ogólnego leczenia, czy też radzenia sobie z tą dolegliwością. Jeśli masz świadomość, że paraliż senny dość często ci się zdarza i nie wiesz, jak sobie z nim poradzić, zastosuj się do poniższych wskazówek:

  • nie panikuj ­- przecież wiesz, że to tylko zmora nocna,
  • zapanuj nad oddechem - oddychaj głęboko i miarowo,
  • skoncentruj się na czymś innym - np. skup się na poruszeniu ręką lub choćby palcem.

Wiemy, że to nie jest takie proste w tej sytuacji, jakby mogło się wydawać, jednak skupienie swojej uwagi na czymś innym, niż nocna zmora, pomoże ci szybciej ją odpędzić. Pamiętaj, że podczas paraliżu sennego twój umysł pracuje, jedynie ciało nie chce z nim współpracować. Spróbuj zatem siłą woli zmusić swój mózg do wysłania sygnału do ciała, by się poruszyło. Takie ćwiczenie może nie przyniesie od razu zadowalających rezultatów, jednak z całą pewnością po pewnym czasie uda ci się wygrać walkę z nocną zmorą.

Zobacz także: Spanie na lewym boku pozytwnie wpływa na nasze zdrowie. Jakie są korzyści?

Dlaczego przychodzi zmora nocna?

Przyczyny zmory nocnej nie są dokładnie określone. Najbardziej prawdopodobną hipotezą pojawiania się paraliżu sennego są zaburzenia autoimmunologiczne i genetyczne. Niemały wpływ na występowanie nocnej zmory ma również jakość snu.

Przyczyny nocnej zmory:

  • nieodpowiednia higiena snu - to zjawisko może cię spotkać, jeśli zbyt późno kładziesz się spać lub robisz to o nieregularnych porach, a także gdy śpisz za krótko,
  • stres - nie bez znaczenia jest również ciągły stres i napięcie emocjonalne, które obniżają jakość snu,
  • używki - nadużywanie alkoholu, leków, czy innych substancji psychoaktywnych również negatywnie wpływa na sen.

Jeżeli nocna zmora „nawiedza” cię często, powinieneś zasięgnąć porady specjalisty - neurologa. Zdarza się, że porażenie senne jest mylone z padaczką czy bezdechem sennym, a te dolegliwości są bardzo groźne dla twojego zdrowia, a nawet życia.

Zobacz także: O której godzinie powinieneś kłaść się do spania? Eksperci przekonują, że zależy to od znaku zodiaku

Leczenie nocnej zmory

Jeśli żadna z wyżej wymienionych przyczyn pojawiania się nocnej zmory nie dotyczy cię, leczenie tego zaburzenia nie będzie proste. Prawidłowo zdiagnozowany paraliż senny sam w sobie nie jest groźny, pod warunkiem, że nie zdarza się zbyt często. Jak zapewne wiesz, zdrowy sen jest bardzo istotny dla twojego zdrowia i ogólnego samopoczucia, dlatego częste pojawianie się zmory nocnej powinno być leczone. W tym celu najczęściej stosuje się treningi relaksacyjne (medytacja, joga), których celem jest wyciszenie się i pozbycie się nagromadzonego stresu. Oczywiście musi tym treningom towarzyszyć prawidłowa higiena snu, czyli:

  • kładź się spać codziennie o tej samej porze,
  • śpij codziennie od sześciu do dziesięciu godzin (wstawaj codziennie mniej więcej o tej samej godzinie),
  • unikaj przed snem stymulujących rozrywek - czytanie, słuchanie głośnej muzyki, oglądanie telewizji,
  • traktuj łóżko jako miejsce do spania - nie korzystaj w nim z telefonu, nie jedz w łóżku posiłków,
  • wywietrz sypialnię przed położeniem się spać.

Jeżeli te wszystkie metody nie poskutkują i nocna zmora nadal będzie ci często doskwierać, konieczne będzie zgłoszenie się do neurologa, a najlepiej do poradni leczenia zaburzeń snu. W takiej placówce będzie mogło być przeprowadzone badanie EEG, które powinno dokładnie określić skalę twojego problemu i podpowiedzieć lekarzowi, jak go zniwelować. Farmakologiczne leczenie zaburzeń snu, w tym nocnej zmory, jest rzadkie, lecz niewykluczone.

Zobacz także: Kładziesz się spać z mokrymi włosami? Zobacz, co ci grozi

Do kogo przychodzi pradawna zmora nocna?

Na koniec przedstawimy ci nocną zmorę w nieco inny sposób, a mianowicie tak, jak wygląda według ludowych podań. Zmora nocna w wierzeniach słowiańskich i nordyckich była postrzegana jako demon, niespokojna dusza, która męczyła śpiące osoby. Często były to dusze ludzi skrzywdzonych, zmarłych tragicznie lub po prostu grzesznych. Zmora, zwana też marą, postrzegana była jako wysoka kobieta o bardzo długich nogach. Mara była przezroczysta, a dostrzec jej oblicze można było jedynie przy świetle księżyca. W niektórych podaniach przedstawiano zmorę nocną pod postacią kościotrupa ludzkiego. Wierzono także, że nocna zmora potrafiła przybierać, postać różnych zwierząt: myszy, kota, kuny i żaby. Mogła zmieniać się również w jeden z przedmiotów: kłębek nici, jabłko, gruszkę, źdźbło trawy lub słomy, kłos zboża, igłę, pióro, czy też czarną plamę (bezkształtną masę).

Mara nocna według podań żywiła się krwią swoich ofiar, a czyniła to siadając na ich piersiach, przez co pozbawiała ich tchu, a ich krew uderzała im do głowy. Spijała krew wypływającą nosem lub też wysysała ją wbijając swe zęby w skroń bądź szyję. Nocna zmora pozostawiała również ślady po pazurach na klatce piersiowej, jednak rzadko zabijała swoją ofiarę. Osoba obserwująca człowieka śpiącego, który był dręczony przez zmorę nocną, mogła zauważyć, że ten bardzo się poci, szarpie i jęczy. Ofiara mary po przebudzeniu była niezwykle zmęczona i blada. Jeśli w trakcie ataku nocnej mary człowiek się obudził, ta bezzwłocznie uciekała.

Pradawne wierzenia określały także, jak uchronić się przed nawiedzeniem zmowy nocnej. W tym celu należało po przebudzeniu:

  1. spalić słomę, na której się spało,
  2. udać się do znachora po radę,
  3. zaprosić zmorę na śniadanie.

Natomiast kolejnej nocy trzeba było:

  • przed snem wypić fusy z kawy,
  • nie kłaść się na wznak, a najlepiej zasnąć na prawym boku,
  • zmienić miejsce spania,
  • nie spać na jęczmiennej słomie,
  • położyć do łóżka siekierę lub inny metalowy przedmiot.

Zarówno mara z dawnych czasów, jak i zmora nocna określana mianem zaburzenia snu, była, jest i będzie nieprzyjemnym doznaniem. Jednak w dzisiejszych czasach radzenie sobie z taką przypadłością jest o wiele bardziej skuteczne, a przede wszystkim logiczne.