Zamknij

W ten weekend na niebie ukaże się fascynujące zjawisko. Coś takiego zdarza się raz na kilka lat

22.07.2021 09:52
Kosmos
fot. Shutterstock

Nadchodząca pełnia Księżyca 24 lipca 2021 roku będzie wyjątkowa. Sprawdźcie, dlaczego warto jej wypatrywać.

Choć zmieniające się fazy Księżyca są cyklicznym zjawiskiem, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, niektóre pełnie mają szczególne znaczenie. Możemy się o tym przekonać podczas tego lata. Pełnia Księżyca 24 lipca 2021 roku będzie początkiem nowego księżycowego cyklu. Jak czytamy w serwisie Moonset Story, ten jednak ma się okazać inny niż zwykle.

Zobacz także: Oto najmniejsze góry w kosmosie. Mają około pół milimetra wysokości

Pełnia Księżyca w Wodniku 24 lipca 2021 roku

Pełnia Księżyca 24 lipca 2021 roku wypada na tle gwiazdozbioru Wodnika i rozpoczyna nowy cykl księżycowy. Zazwyczaj składa się on z 12 pełni, jednak raz na kilka lat zdarza się, że w ciągu roku występuje ich aż 13. W 2021 roku na niebie pojawi się tzw. Niebieski Księżyc - ale w dość nietypowym wydaniu. To nadprogramowa pełnia, która wystąpi na tle tego samego gwiazdozbioru, co poprzednia.

Oznacza to, że tego lata dwie pełnie Księżyca z rzędu wystąpią w znaku Wodnika. 24 lipca pełnia ukaże się niedługo po tym, gdy Słońce wejdzie w znak Lwa, a kolejna - 22 sierpnia - przed jego przejściem do znaku Panny.

Niebieski Księżyc - znaczenie

Niebieski Księżyc to sformułowanie, które określa najczęściej dwie pełnie Księżyca wypadające w tym samym miesiącu. W 2021 roku czeka nas jednak wyjątkowe zdarzenie - choć ukażą się kolejno w lipcu i w sierpniu, patronuje im ten sam znak zodiaku. Coś takiego trafia się raz na kilka lat, ale w tym konkretnym przypadku wiele osób pragnie nadać temu zjawisku dodatkowe znaczenie.

Pod koniec ubiegłego roku, podczas koniunkcji Saturna i Jowisza, wielu pasjonatów astrologii usiłowało przekonywać, że nastała właśnie Era Wodnika - nowa epoka, która okaże się przełomowa dla ludzkości. Pojawienie się dwóch następujących po sobie pełni Księżyca w tym znaku zachęca do ponownego rozpatrzenia tej teorii. Przypominamy, by nie dawać wiary tym rewelacjom - zaprzeczają im nawet astrologowie.

Zobacz także: Przez Układ Słoneczny pędzi gigantyczna kometa. Leci w naszą stronę