Zamknij

Tajemnicze światło w kosmosie. Po raz pierwszy w historii udało się zaobserwować to zjawisko

02.08.2021 14:14
Kosmos
fot. Shutterstock

Astronom Dan Wilkins zauważył, że zza czarnej dziury w przestrzeni kosmicznej wyłania się światło. Jak wyjaśnić ten paradoks? Sprawdźcie.

Choć wydaje się to niemożliwe, dla naukowców jest zupełnie zrozumiałe. Rzeczywiście mamy szansę zobaczyć, co znajduje się z tyłu czarnej dziury. Badacze z Uniwersytetu Stanforda ogłosili wyniki swoich badań na łamach magazynu "Nature".

Zobacz także: Czy potrafisz znaleźć Księżyc na tym obrazku? Niezwykła zagadka od NASA

Tajemnicze światło w kosmosie

Paradoks czarnych dziur polega na tym, że choć nic nie może się z nich wydostać, mogą - w pewnym sensie - emitować światło. Brzmi to niemal bezsensownie, wziąwszy pod uwagę, że czarna dziura to taki obiekt w przestrzeni międzygwiezdnej, z którego z definicji nie może się wyrwać nawet jego najmniejsza cząstka. Jak czytamy na focus.pl, prędkość ucieczki z tego obszaru jest większa nawet od prędkości światła.

W uproszczeniu - kiedy patrzymy na czarną dziurę, nie mamy szans zobaczyć światła. Zanim byśmy je dostrzegli, powinno spaść do tego obszaru. Tam nie miałoby żadnej możliwości, by wydostać się z powrotem do przestrzeni kosmicznej.

Zdarza się jednak, że wokół czarnej dziury emitowane są rozbłyski promieniowania, które pod wpływem działania pola magnetycznego zaczynają krążyć w jej otoczeniu z ogromną prędkością i zderzają się ze sobą. Wybuchają wtedy z taką jasnością, że mamy okazję zaobserwować to z bardzo dalekiej odległości.

Astronom Dan Wilkins przyglądał się podobnemu zjawisku w centrum galaktyki oddalonej od nas o 800 milionów lat świetlnych. Nagle odkrył, że po rozbłysku następują kolejne, słabsze o tyle, że można nazwać je echem. Co jednak dość szokujące, widać je z ciut niezrozumiałej dla nas perspektywy... Patrzymy na nie od tyłu.

Zza czarnej dziury wyłania się światło

Nie, to wcale nie jest żart. Naukowcy właśnie odkryli, że w kosmosie na skutek zakrzywienia czasoprzestrzeni możemy zobaczyć z przodu to, co się od nas odwraca. Widzimy czarną dziurę zarówno od przodu, jak i od tyłu!

Jak to możliwe? Wynika to z ogólnej teorii względności Alberta Einsteina. Najprościej mówiąc, mówi ona o tym, że kosmos ugina się pod wpływem masy i gęstości materii. Pola magnetyczne wokół czarnych dziur emitują fale grawitacyjne, w których odbijają się rozbłyski. Choć z naszej perspektywy są to następne, późniejsze zjawiska, w rzeczywistości patrzymy na jedno i to samo kosmiczne wydarzenie.

Dlaczego odkrycie badaczy z Uniwersytetu Stanforda ma tak ogromne znaczenie dla nauki? Oznacza, że Einstein miał rację. Jest potwierdzeniem teorii XX-wiecznego fizyka w praktyce. Jak dotąd naukowcom nie udało się zaobserwować czegoś podobnego. Prof. Roger Blandford z Uniwersytetu Stanforda stwierdził, że najnowsze badania czarnych dziur to "oglądanie ogólnej teorii względności w akcji".

Co o tym sądzicie?

Zobacz także: To najdziwniejsze zdjęcie Ziemi z satelity. Nie uwierzycie, że to nasza planeta