Zamknij

Przez Układ Słoneczny pędzi gigantyczna kometa. Leci w naszą stronę

19.07.2021 09:38
Kosmos
fot. Shutterstock

Obiekt C/2014 UN271, zwany kometą Bernardinelli-Bernsteina, w najbliższym czasie będzie zapewne najintensywniej obserwowanym zjawiskiem w kosmosie. Jest tysiąc razy większy od przeciętnej komety.

Kosmos przecina właśnie jedna z największych komet, jakie kiedykolwiek znalazły się w naszym Układzie Słonecznym. Astronomowie twierdzą, że być może jest to najpotężniejszy tego typu obiekt, jaki kiedykolwiek odkryto. Jego rozmiary są szacowane na od 100 do 200 km średnicy. Gary Bernstein, jeden ze współodkrywców C/2014 UN271, dodaje, że to prawdopodobnie bardzo "wiekowa" kometa. 

Zobacz także: Czy potrafisz znaleźć Księżyc na tym obrazku? Niezwykła zagadka od NASA

W stronę Ziemi zmierza potężna kometa

Kometa C/2014 UN271 (kometa Bernardinelli-Bernsteina) mogła minąć nas wcześniej - według badaczy przeleciała przez Układ Słoneczny 3 miliony lat temu. Jej całkowity okres obiegu wokół Słońca to 400 000 do nawet 1 miliona lat. Zmierza w stronę centrum Układu Słonecznego, ale ryzyko kolizji z Ziemią jest bardzo małe.

Mimo to badacze są zafascynowani tym obiektem - wszystko za sprawą pierwszych oznak jej aktywności, jakie udało im się dostrzec. Jak się okazuje, posiada ona tzw. komę, choć znajduje się jeszcze dość daleko od Słońca i zbliża się dopiero do Saturna. Koma to zjawisko zwane potocznie warkoczem lub ogonem komety. Powstaje pod wpływem ciepła. Obiekt C/2014 UN271 jest tak ogromny, że nawet na obrzeżach Układu reaguje na wpływ gwiazdy centralnej.

Tak wygląda kometa C/2014 UN271

Jesteście ciekawi, jak wygląda ten obiekt? To jak na razie jedyne zdjęcia, jakie powstały. Można się jednak spodziewać, że w nadchodzących latach naukowcy zarejestrują o wiele więcej obrazów komety Bernardinelli-Bernsteina. Być może dowiemy się wtedy, jak wygląda z bliska najmasywniejsza kometa w historii.

Według szacunków badaczy C/2014 UN271 znajdzie się najbliżej Ziemi w okolicach 2031 roku, kiedy wejdzie w orbitę Saturna. Wtedy pod wpływem promieniowania słonecznego zacznie się topić i parować, co poskutkuje stworzeniem pięknego warkocza niespotykanych dotąd rozmiarów. Może się więc okazać, że będzie to najbardziej spektakularna kometa, jaką kiedykolwiek zobaczymy.

Zobacz także: To najdziwniejsze zdjęcie Ziemi z satelity. Nie uwierzycie, że to nasza planeta