Zamknij

Niezidentyfikowany obiekt latający na drodze do ISS. Astronauci byli w niebezpieczeństwie

26.04.2021 09:09
Kosmos
fot. Shutterstock

4-osobowa załoga statku Crew Dragon najadła się strachu, gdy w drodze na orbitę natrafiła na niezidentyfikowany obiekt latający. Wyjaśniamy, co to mogło być.

Nazwa UFO - niezidentyfikowany obiekt latający - wywołuje dość jednoznaczne skojarzenia. Czy astronauci mogli się natknąć na zagrożenie, które wytworzyła obca cywilizacja? Nie jest to w stu procentach wykluczone, jednak równie dobrze mogło być tak, że do tego niebezpiecznego spotkania doprowadzili... ludzie.

Zobacz także: Przejście dnia w noc obserwowane z kosmosu. Ten widok robi wrażenie

UFO na drodze do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

W sobotę 24 kwietnia załoga statku Crew Dragon wybierała na się na orbitę, by dołączyć do astronautów przebywających na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nie spodziewała się żadnych przeszkód. Shane Kimbrough, Megan McArthur, Thomas Pesquet i Akihiko Hoshide ze spokojem zdjęli kombinezony i szykowali się do spania. Nagle pojawiła się informacja o tym, że na kursie kolizyjnym ze statkiem znajduje się niezidentyfikowany obiekt latający.

Należało szybko zareagować - tym bardziej, że został on zidentyfikowany jako bezpośrednie zagrożenie. Ostatecznie przeleciał w bezpiecznej odległości 45 km. Jeśli jednak tor jego lotu byłby skierowany bardziej w stronę statku, niewiele można by było zrobić. Zderzenie z nim wywołałoby poważne konsekwencje.

W skali rozmiarów statku Crew Dragon, odległość 45 km wydaje się bardzo duża i bezpieczna, ale na orbicie, przy prędkościach orbitalnych jest to zdecydowanie mała odległość. Wystarczy sobie w tym miejscu uświadomić, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna przemieszcza się z prędkością ponad 7 km/s, aby utrzymać się na orbicie. Przy takich prędkościach 45 km to odległość, którą statek pokonuje w ciągu zaledwie kilku sekund - wyjaśnia Radosław Kosarzycki z serwisu Spidersweb.pl.

Załoga Crew Dragon widziała niezidentyfikowany obiekt latający

Nie udało się jak na razie ustalić, co zbliżyło się do statku. Astronautom udało się bez dalszych przeszkód dotrzeć do ISS, a zespół naukowców analizuje, z czym mieli do czynienia. Co jednak ciekawe, w dzisiejszych czasach mało kto próbuje identyfikować UFO jako pojazd kosmitów. Najczęściej pojawiające się sugestie dotyczą kosmicznych śmieci.

Wielu internautów uważa, że załoga statku natknęła się na zagrożenie, o którym Szefowa Dyrekcji Generalnej ds. Przemysłu Obronnego i Przestrzeni Kosmicznej, Ekaterini Kavvada, przestrzega od dawna. Dryfujące wokół Ziemi wyspy plastiku, składające się głównie z kosmicznych szczątków rakiet i satelitów, są niebezpieczne dla wszystkich, którzy wybierają się na orbitę.

Kosmicznych śmieci nie da się w żaden sposób kontrolować i trudno przewidzieć, jak będą się poruszały. Nawet 1-centymetrowy odpadek przez wzgląd na swoją dużą prędkość może zniszczyć satelitę. Jeśli nie znajdziemy sposobu na to, by posprzątać przestrzeń wokół naszej planety, wycieczki w kosmos będą się wiązały ze sporym ryzykiem. 

Jak wam się podoba?

Zobacz także: Jak naprawdę wygląda panorama Marsa? W sieci pojawił się jej fałszywy obraz

Niewielu osobom udaje się zdobyć w tym quizie maksymalną ilość punktów. Spróbujesz?

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?