Zamknij

Niespodziewana aktywność w kosmosie. To mogą być potężne zorze polarne

19.10.2021 09:57
Kosmos
fot. Shutterstock

Naładowane energią sygnały z przestrzeni kosmicznej o zagadkowym pochodzeniu to ostatnio częsty problem naukowców. Nie wiadomo, czy pochodzą od gwiazd czy od tajemniczych planet. Badacze z Holandii zaproponowali ciekawą interpretację podobnych zjawisk.

Niedawno donosiliśmy o tajemniczych sygnałach z kosmosu, które naukowcy zinterpretowali jako szybkie błyski radiowe, ale nie umieli określić ich pochodzenia. Według ich ustaleń źródłem tej dziwacznej aktywności były najprawdopodobniej pozostałości po wybuchach potężnych gwiazd.

Jak podaje focus.pl, inny zespół badaczy również natknął się na zagadkowe sygnały z przestrzeni kosmicznej. Pracownicy holenderskiego obserwatorium astronomicznego zaproponowali jednak zupełnie inne wyjaśnienie.

Zobacz także: Na Ziemi istnieje kosmiczny naród. Ma ponad milion obywateli

Niespodziewana aktywność w kosmosie

Obserwatoria astronomiczne na całym świecie są wyposażone w coraz lepsze teleskopy. Sygnały FRB121102 udało się odkryć dzięki największemu na świecie radioteleskopowi FAST. Znajduje się on w Chinach, w naturalnym zagłębieniu terenu, a jego czasza ma średnicę 500 metrów. Jako pierwszy wychwycił tajemnicze błyski, które zelektryzowały środowisko badaczy i skłoniły ich do poszukiwania hipotez wyjaśniających pochodzenie takich sygnałów.

Badacze z Holandii przy użyciu radioteleskopu Low Frequency Array (LOFAR) odkryli natomiast grupę starych, nieaktywnych magnetycznie gwiazd, które również posiadają intensywną emisję radiową - choć teoretycznie znajdują się już w pewnym "uśpieniu". Niezwykłe czerwone karły skłoniły ich do zastanowienia. Wyjaśnienie, które ostatecznie zaproponowali, jest naprawdę ciekawe. Według astronomów za pojawienie się fal radiowych wokół gwiazd odpowiadają znajdujące się w pobliżu nieznane nam planety, na których występują silne zorze polarne

Potężne zorze polarne w kosmosie

Zorze polarne są zjawiskiem wynikającym z aktywności Słońca. Możemy nawet nazywać je słonecznym wiatrem. Gdy zderza się on z polem magnetycznym Ziemi, wytwarzają się zorze. Ustalono też niedawno, że prowadzi to do powstania silnych fal radiowych. Gdy są one obserwowane przez radioteleskop, przypominają ogromne eksplozje.

Jak podaje focus.pl, w przestrzeni kosmicznej mogą występować o wiele silniejsze zorze polarne niż na Ziemi - świadczy o tym np. aktywność na Jowiszu. Badania zagadkowych fal radiowych w dalekim kosmosie mogą mieć przełomowe znaczenie dla astronomów, bo właśnie owe sygnały mogą doprowadzić nas do odkrycia planet, o których na tę chwilę nie mamy nawet pojęcia.

Od dawna wiemy, że planety naszego Układu Słonecznego emitują potężne fale radiowe, gdy ich pola magnetyczne oddziałują z wiatrem słonecznym. Ale sygnały radiowe z planet spoza Układu Słonecznego nie zostały wcześniej odebrane. To odkrycie jest ważnym krokiem dla radioastronomii i może potencjalnie doprowadzić do odkrycia nowych planet w całej galaktyce – powiedział jeden z autorów badania.

Zorze polarne na Jowiszu to stosunkowo nowe odkrycie. Na tę chwilę niewiele jeszcze o nim wiemy. Zjawisko udało się też zarejestrować na powierzchni Marsa i Saturna. Według ustaleń naukowców zorze na każdej z planet w pewnym stopniu różnią się od siebie, co wynika z ich odmiennych warunków. Istnieje więc możliwość, że gdzieś w przestrzeni kosmicznej występują takie obiekty, na których zorze osiągają takie rozmiary i natężenie, których nie jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także: NASA chce tworzyć budowle z księżycowego pyłu. Nie zgadniecie, jak zamierza to osiągnąć

Niewiele osób zdobywa w tym quizie maksymalną ilość punktów. Spróbujesz?

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?