Zamknij

Oczekuje specjalnego obiadu podczas kolędy. Wymaganie księdza szokuje

Paulina Kopec
01.12.2022 10:27

Pewien ksiądz z województwa śląskiego przypomniał swoim wiernym, że zbliża się kolęda. Poinformował wszystkich, że odwiedzając domy, chętnie skosztuje ciepłych obiadów. Jego wymagania kulinarne stały się hitem internetu.

Kościół i obiad
fot. Shutterstock

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Z tego powodu osoby związane z kościołem spodziewają się w swoim domu wizyty księdza. Spotkania zwane kolędą odbywają się raz do roku. Okazuje się, że jeden z duchownych planuje jeść na nich wymarzone dania. Lista jego wymagań obiegła sieć.

Zobacz także: Dodaj to warzywo do rosołu. Dzięki temu zyska niepowtarzalny smak i aromat 

Takiego obiadu oczekuje podczas kolędy

Od czasu do czasu w mediach uwagę zwracają na siebie wybrani księża. Ostatnio jeden z duchownych przypomniał wiernym o zbliżających się świętach i kolędzie. Zapowiedział swoje wizyty w domach i postawił wymagania kulinarne.

Sytuacja miała miejsce w Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w śląskiej miejscowości Przegędza. Podczas końcowych ogłoszeń kapłan zdradził, co lubi jeść najbardziej oraz za czym nie przepada. 

Okazuje się, że wierni powinni uraczyć księdza nie tylko obiadem, ale też deserem, kolacją i napojami. Najchętniej skonsumuje on czarną herbatę - słabszą i bez cytryny, pojedyncze dodatki do chleba - koniecznie białego, babkę, ciasto drożdżowe i pragnie, aby wszystko było lekkostrawne.

To, co powiedział, zostało nagrane przez jednego z uczestników mszy. Film szybko trafił do sieci i wywołał prawdziwą burzę. Jedni się śmieją, drugim brakuje słów. 

Lista kulinarna kapłana stała się hitem 

Wideo z listą kulinarną księdza zostało umieszczone m.in. w serwisie YouTube. Słychać na nim wyraźnie, czego oczekuje mężczyzna i nie brzmi to jak żart.

Jeśli chodzi o posiłki, to z chęcią zjem, ale nie w każdym domu, nie jestem w stanie w każdym domu czegoś zjeść, albo w co drugim. Tak mniej więcej w połowie kolęd i na końcu z chęcią coś zjem. Natomiast ja jestem na diecie i niewiele mogę, także trzeba też uważać.

Nie trzeba było długo czekać, by posypała się lawina komentarzy i uszczypliwych żartów.

Masakra.
 
Bardzo dobrze. Podam, co ksiądz sobie życzy. Dodam jeszcze panienkę, najlepiej tirówkę lub dwie.
 
Przynajmniej konkretnie i na temat. Jak przyjdzie - pokażę mu cennik.
 
A może frytki do tego?

Z opinii wielu osób wynika, że duchowny nie powinien niczego oczekiwać i może jedynie z pokorą skorzystać z gościnności mieszkańców - jeśli ci zechcą się czymś podzielić. Nie brakowało też sugestii, by ten po prostu zabrał ze sobą herbatę w termosie i kanapki na drogę. Co sądzicie o liście wymagań księdza?

loader