Zamknij

Czekoladowe desery Wedla zawierają seler i ryby. Nie, to nie żart

Martyna Kraus
01.09.2016 14:52
Czekolada Wedel
fot. East News

Wydawać by się mogło, że to nie jest możliwe. Główny Inspektorat Sanitarny jednak zapewnia, że to się dzieje naprawdę.

Na opakowaniach słodyczy i deserów firmy Wedel pojawiły się nowe, konfundujące oznaczenia. Wielbiciele czekoladowych przysmaków mogą przeczytać w spisie składników, że ich ulubione przekąski zawierają nie tylko seler, ale także jaja czy rybę. Z etykietek na czekoladach dowiemy się też, że smakołyki zawierać mogą soję, zboże, mleko, orzechy, nasiona sezamu czy gorczycę, a nawet dwutlenek siarki. To składniki, które najczęściej odpowiedzialne są za występowanie reakcji alergicznych. 

Restrykcyjne przepisy unijne mówiące o obowiązku producentów żywności do informowania konsumentów nawet o minimalnej zawartości danego składnika, weszły w życie w grudniu 2014. Ponadto, Komisja Europejska opracowała dodatkowy załącznik, w którym informuje o konieczności wyszczególnienia "Substancji lub produktów powodujących alergie lub reakcje nietolerancji", czyli między innymi skorupiaków, glutenu, jaj, orzechów i ryb. Z powodu tych obostrzeń klienci otrzymują takie rewelacje jak kawa z rybą, herbata z jajami lub ptysie z selerem

Ze względu na różnorodność produkcji w zakładach oraz lokalach gastronomicznych alergeny mogą się znaleźć w produkcie, nawet jeżeli nie ma ich w recepturze i nie są stosowane w produkcji tego konkretnego wyrobu. W pijalniach czekolady Wedla oprócz deserów przygotowywane są także słone przekąski (np. bagietka z łososiem, sałata z mozzarellą). Dlatego też nie jesteśmy w stanie wykluczyć możliwej obecności występujących w półproduktach alergenów i zgodnie z dobrymi praktykami deklarujemy ją w wybranych potrawach - powiedział w rozmowie z Wyborcza.biz Aleksandra Kusz vel Sobczuk z Wedla.

Oczywiście sytuacja dotyczy nie tylko Wedla, ale całej branży producentów żywności. Jan Bondar z GIS jest zdania, że niezamierzona obecność substancji alergizujących w wyrobie finalnym może wynikać z niedokładnego umycia linii produkcyjnej. Z tego powodu też trudno ocenić, ile to tak naprawdę „śladowe ilości”. A to znowu może być bardzo ważna informacja dla wszystkich alergików. Niestety, chociaż mamy coraz więcej regulacji prawnych to ich stosowanie pozostawia wiele do życzenia.