Zamknij

Znany podróżnik zaobserwował na niebie coś dziwnego. "Piwo jakoś straciło smak"

23.08.2022 09:34

Redaktor naczelny "Travel Magazine" podzielił się swoją refleksją po nocy spędzonej na wypatrywaniu Perseidów. Jest ona dość przygnębiająca.

Kosmos
fot. Shutterstock

Możliwość wpatrywania się w rozgwieżdżone niebo to luksus, który niedługo zostanie nam odebrany. Ostrzegają przed tym naukowcy, a my już teraz możemy się przekonać, jakie noce czekają nas za kilka lat. Dziennikarz podróżniczy, Michał Głombiowski, opisał swoją przerażającą wizję.

Zobacz także: "Słońce się wściekło". Na powierzchni gwiazdy występują coraz silniejsze wybuchy

Znany podróżnik chciał zobaczyć Perseidy. Przeszkodziły mu w tym satelity

Głombiowski spędził noc w bośniackich górach, gdzie pragnął obserwować Perseidy. Okazało się jednak, że w obecnych czasach jest to bardzo trudne. Spalające się w ziemskiej atmosferze meteory łatwo bowiem pomylić z krążącymi satelitami.

Dziś niebo to już mocno zatłoczona ulica. Wypatrując więc w Bośni meteorów, co rusz nabieraliśmy się, widząc kątem oka jakiś świetlny ruch, który braliśmy za "spadającą gwiazdę". Nasze okrzyki entuzjazmu szybko gasły, gdy okazywało się, że patrzymy po prostu na lecący kawał blachy z antenkami, który ktoś wystrzelił w kosmos - napisał podróżnik.

Satelity to statki kosmiczne krążące po orbicie Ziemi. Zapewniają nam możliwość komunikowania się i pozwalają obserwować planetę z góry, czym wspomagają m.in. tworzenie systemów nawigacji czy prognoz pogody. Stanowią jednak problem, bo w ogromnym stopniu zanieczyszczają niebo. Każdej nocy ukazuje się ich około 5 tysięcy. Niektórzy twierdzą, że SpaceX w ciągu następnej dekady ma wystrzelić w niebo 40 tysięcy kolejnych obiektów.

Agencja NASA niedawno podzieliła się zdjęciem, które ukazuje skalę problemu. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że przedstawia ono szczyt aktywności roju meteorów. W rzeczywistości jest to konstelacja satelitów komunikacyjnych. Zdominowała ona ziemską orbitę do tego stopnia, że na fotografii trudno dostrzec gwiazdy.

Satelity zanieczyszczają nocne niebo

Widok pełnego satelitów nieba uświadomił Głombiowskiemu, że nocne niebo stopniowo przestaje być nieskomercjalizowanym obszarem. Być może niedługo dojdzie do sytuacji, w której wieczorem wyjdziemy przed dom, a nad nami ukaże się świetlisty napis reklamujący dany produkt, usługę lub markę.

Patrzyliśmy na to piękne niebo i wyobraziliśmy sobie, że te małe lecące światełka układają się nagle w jasny i czytelny napis zachęcający nas do wydania na coś pieniędzy. Przeszedł nas dreszcz po plecach. Zamilkliśmy, a piwo jakoś straciło smak - napisał dziennikarz.

Jego zdaniem powinniśmy jak najczęściej spoglądać górę, by przyjrzeć się gwiazdom i planetom, póki jeszcze mamy taką możliwość. Za jakiś czas ktoś bowiem odkryje, że niebo to... gigantyczny blok reklamowy.

Też macie takie przemyślenia?

Zobacz także: Satelity całkowicie zdominowały nocne niebo. Zatrważające zdjęcie od NASA

Niewielu osobom udaje się zdobyć w tym quizie maksymalną ilość punktów. Spróbujesz?

loader
Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?