Zamknij

To była pierwsza różowa zorza polarna od lat. Widok zapiera dech w piersiach

04.11.2022 10:57

Miłośnicy zórz polarnych mieli niedawno okazję zobaczyć na niebie niesamowity spektakl. Jak podaje znawca astronomii, Karol Wójcicki, wiele lat trzeba było czekać na zjawisko o tak wyjątkowym zabarwieniu. Zobaczcie, jak wspaniale wyglądało.

Zorza polarna
fot. Shutterstock

Zorze polarne fascynują pasjonatów nocnego nieba z wielu powodów. Jeden z nich jest taki, że nie sposób przewidzieć koloru ani kształtu tego zjawiska. Za każdym razem wygląda ono inaczej, przez co nigdy nie może się znudzić. Niektóre barwy pojawiają się niezwykle rzadko. Różowe zorze są nie lada gratką dla fotografów - trzeba mieć sporo szczęścia, by je zobaczyć. Na niebie nad Tromsø w północnej Norwegii ukazała się niedawno tak piękna zorza, że trudno było oderwać od niej wzrok.

Zobacz także: Naukowcy zaobserwowali niepokojące zachowanie planetoidy. Staje się dla nas niebezpieczna

Od lat nie widziano takiej zorzy polarnej. Jej kolor jest rzadko spotykany

Jak wyjaśnia Karol Wójcicki, różowe pasma zorzy ukazują się na niebie dzięki wyjątkowo silnym rozbłyskom słonecznym. To zjawisko jest bowiem efektem oddziaływania cząsteczek wyrzuconych przez Słońce podczas wybuchu. Kiedy są one skierowane w stronę Ziemi, pole magnetyczne chroni nas przed ich wpływem. Powstaje jednak świetlne zjawisko, które zawsze pięknie się prezentuje.

Kolor zorzy polarnej zależy od wysokości atmosfery, do jakiej sięga wiatr słoneczny. Jeśli występuje tam tlen, zorza będzie zielona. Wodór i hel barwią ją na niebiesko, a azot na bordowo lub fioletowo. W wyjątkowych przypadkach zjonizowany azot sprawia, że niebo pokrywa się różowymi pasmami. Najczęściej przyjmują one formę fal. Prowadzący bloga "Z głową w gwiazdach" zwrócił uwagę, że rzadko miewają one jasny odcień. Mieszkańcy Norwegii na początku listopada mieli więc okazję ujrzeć niezwykłe zjawisko - zorza polarna była niemal pastelowa. 

To była pierwsza różowa zorza polarna od lat. Widok zapiera dech w piersiach

Zorza nad Tromsø wyglądała przepięknie. Na zdjęciach widać ją bardzo wyraźnie. Sięgała wysoko, a na dodatek była tak intensywna, że można było ją wypatrzeć bez wychodzenia z domu. Fotografia, którą podzielił się Karol Wójcicki, robi ogromne wrażenie. Zobaczcie sami:

W komentarzach nie zabrakło wypowiedzi Polaków, którzy mieszkają w Norwegii i mieli okazję zobaczyć to zjawisko na żywo. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że było naprawdę wyjątkowe.

Absolutny odjazd. Ja miałam ciary na całym ciele, a mieszkam w Tromsø i niejedną zorzę już widziałam.
 
To było niesamowite przeżycie. Widzieliśmy ją z pokoju hotelowego.
 
Widziałam, potwierdzam - to wyglądało jak różowe płomienie płynące po niebie z niesamowitą prędkością! Wow! - czytamy.

Jak wam się podoba zorza polarna o tak niespotykanej barwie?

Zobacz także: Tak rodzi się najbardziej przerażające zjawisko w kosmosie. Niezwykły film od NASA

Niewielu osobom udaje się zdobyć w tym quizie maksymalną liczbę punktów. Spróbujesz?

loader
Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?