Zamknij

Nietypowe zjawisko w kosmosie okazało się przełomowym odkryciem. Nigdy dotąd nie widziano czegoś takiego

07.04.2022 10:58

Tajemniczy pierścień w przestrzeni międzygwiezdnej zaczął emitować fale radiowe. Naukowcy po raz pierwszy odkryli tak unikalną strukturę.

Kosmos
fot. Shutterstock

Nieopodal Wielkiego Obłoku Magellana, czyli galaktyki krążącej wokół Drogi Mlecznej, wykryto po raz pierwszy obiekt, który według podejrzeń badaczy jest pozostałością po supernowej. Jego wygląd jest jednak zastanawiający.

Zobacz także: To obraz jak z "Króla Lwa". Astrofotograf uchwycił niezwykły kształt w obłoku gwiazd

Nietypowe zjawisko w kosmosie okazało się przełomowym odkryciem

Pasjonaci astronomii raczej nie dziwią się temu, że w przestrzeni kosmicznej występują kręgi nieznanego pochodzenia. Pierścienie, nie tylko planetarne, mogą powstawać z różnych powodów. Wystarczy przypomnieć, że kilka miesięcy temu naukowcy odkryli lecącą przez kosmos bańkę, którą wydmuchała z siebie gwiazda.

Zespół badaczy z Australii natrafił niedawno na idealnie okrągły pierścień emitujący fale radiowe. Okazało się, że tajemnicza struktura jest pozostałością po supernowej, która wybuchła kilka tysięcy lat temu. To pierwszy taki obiekt, jaki kiedykolwiek wykryto w przestrzeni międzygalaktycznej.

Dotychczas sądzono, że owa przestrzeń jest pusta. Jak podaje national-geographic.pl, dopiero w ubiegłym roku potwierdzono istnienie tzw. planet swobodnych, niezwiązanych grawitacyjnie z żadną gwiazdą i poruszających się po samodzielnie wyznaczonych torach. Teraz naukowcy zaczynają podejrzewać, że w kosmosie występują również samotne gwiazdy. Odkrycie obiektu J0624-6948 zdaje się to potwierdzać.

J0624-6948 - pierwsza międzygalaktyczna supernowa, jaką znamy

Po odrzuceniu wszystkich innych hipotez, które mogłyby wyjaśnić pochodzenie tajemniczego pierścienia, badacze doszli ostatecznie do wniosku, że jest to pozostałość po wybuchu gwiazdy. Nie spieszyli się z jego sformułowaniem, bo oznaczałoby to, że po raz pierwszy w historii zaobserwowali supernową w przestrzeni międzygalaktycznej. Ta pozostałość po śmierci gwiazdy rzeczywiście jest jednak mgławicą emitującą fale radiowe.

Należy odnotować, że według badaczy prawdopodobnie mamy do czynienia ze śladem po eksplozji dwóch powiązanych ze sobą gwiazd. Nie była to więc śmierć jednego obiektu samotnie wędrującego przez pusty kosmos, a pary ciał niebieskich, które się nawzajem okrążały.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także: Jak naprawdę wygląda panorama Marsa? W sieci pojawił się jej fałszywy obraz

Niewielu osobom udaje się zdobyć w tym quizie maksymalną ilość punktów. Spróbujesz?

loader
Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?