Zamknij

Czarne dziury "bekają" po pożarciu gwiazdy. Brzmi zabawnie? W rzeczywistości jest straszne

25.10.2022 12:04

Nic nie jest w stanie opuścić czarnej dziury - nie wydostanie się z niej nawet światło. Co innego jednak, kiedy sama wypluje część swojego posiłku albo odbije jej się po sutym obiedzie. Jak twierdzą naukowcy, czarne dziury mogą... bekać.

Czarna dziura
fot. YouTube/DESY/ScienceCommunicationLab/Screen

Czarne dziury są bez wątpienia najbardziej przerażającymi obiektami w przestrzeni kosmicznej. Gdyby Ziemia kiedykolwiek znalazła się w pobliżu którejś z nich, po chwili nie byłoby po nas śladu - a na dodatek zupełnie byśmy się nie zorientowali, co nas trafiło. Ich zachowanie w kosmosie bywa jednak tak zadziwiające, że naukowcom często zdarza się wymyślać dla niego dowcipne nazwy. Czy słyszeliście kiedykolwiek o "bekaniu" czarnych dziur?

Zobacz także: Naukowcy zaobserwowali niepokojące zachowanie planetoidy. Staje się dla nas niebezpieczna

Czarne dziury "bekają" po pożarciu gwiazdy. Brzmi zabawnie? W rzeczywistości jest straszne

Mogłoby się wydawać, że szczytem arogancji czarnych dziur jest proces spaghettifikacji. Kosmiczne monstrum wcale nie musi bowiem połykać gwiazdy w całości - jeśli ma ochotę, może rozerwać ją na strzępy, rozciągnąć i następnie zjeść jak nitki makaronu. Najczęściej zresztą dochodzi do czegoś podobnego, bo czarne dziury rozrywają swoje smakołyki pływowo - czyli tak, że ich oddziaływanie grawitacyjne wpływa inaczej na ich poszczególne części.

Kiedy będziesz zbliżał się do czarnej dziury, w pewnym momencie poczujesz, że jej grawitacja działająca na twoje nogi będzie silniejsza, niż grawitacja działająca na twoją głowę. Poczujesz, że ten niewidoczny obiekt nie tylko cię przyciąga, ale także cię rozciąga - wyjaśnił znawca kosmosu, Radosław Kosarzycki.

Jak się jednak okazuje, czarne dziury robią coś jeszcze dziwniejszego. Ku zdumieniu naukowców jedna z nich niedawno... wypluła resztki połkniętej gwiazdy. Zupełnie tak, jakby odbiło jej się z przejedzenia. Po prostu "beknęła" po obiedzie.

Czarna dziura "beknęła" po posiłku. Wyrzuciła resztki gwiazdy w przestrzeń kosmiczną

Badaczka Yvette Cendes z Centrum Astrofizyki Harvard&Smithsonian przeprowadziła niedawno dziwną obserwację. Niewielka gwiazda, która 665 mln lat świetlnych stąd wpadła w sidła czarnej dziury, została pożarta jak spaghetti z sosem z gwiezdnego pyłu. Zanim umarła, wyemitowała światło, dzięki czemu naukowcy mogli ją zobaczyć. Opisali to w 2018 roku i myśleli, że już nigdy więcej nie ujrzą tego ciała niebieskiego. Okazało się jednak inaczej. Trzy lata później czarna dziura odrzuciła część gwiezdnej materii.

To tak, jakby czarna dziura zaczęła nagle bekać, wyrzucając materię pochodzącą z gwiazdy, którą pochłonęła - stwierdziła badaczka.

Naukowcy podejrzewają, że "bekanie" czarnych dziur to może być zupełnie normalna sprawa - jak dotąd po prostu tego jeszcze nie zaobserwowaliśmy. Być może jest więc jeszcze wiele rzeczy, których nie wiemy o tych obiektach. Nie jest wykluczone, że przy jedzeniu zachowują się zupełnie nieprzyzwoicie.

Co o tym sądzicie?

Zobacz także: Tak rodzi się najbardziej przerażające zjawisko w kosmosie. Niezwykły film od NASA

Niewielu osobom udaje się zdobyć w tym quizie maksymalną liczbę punktów. Spróbujesz?

loader
Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"
Rozwiąż quiz

Sprawdź, czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w programie "Jeden z dziesięciu". Powodzenia

Kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Botanika. Czy owocnik trufli rośnie pod ziemią?